> Z drugiej strony, pamiętam, że i u nas były czasy robienia polityki
> przez czaty, komunikatory, maile prywatne, itd... ach, łezka kręci się
> w oku...
I dalej chyba jest, nie? Ale proporcje są odwrotne -- u nas to zakulisowe ustalenia, dyskusje etc., a życie toczy się publicznie. Tam tylko czasem przebija się w gazetach i wydarzeniach :)
-- APReceived on Fri 27 Nov 2009 - 13:38:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET