> [...] I nie można tutaj zwalać winy na
> nikogo, ani tym bardziej szukać w tym jakiegoś spisku, zmowy, czy
> specjalnie uknutej intrygi.
Nie zwalam, tylko szukam uzasadnienia dla s.k.a. :)
> [...] Wandystan z Churałem tętniącym życiem, [...] padł.
Mam nadzieję, że tylko chwilowo.
> Co się nie zmienia, nie umie dostosować, jest sztywne i
> uparte, umiera na wieki, na amen, nie jest w stanie przetrwać.
Dostosować się -- owszem. Ale porzucać piękną i dobrą tradycję
w zasadzie bez powodu? Niby czemu?
> Proponuję także rozważenie, czy nie można byłoby zaproponować jakiegoś
> regulaminu, czy procedury wszechchurałowania, w jakim by określić
> minimalne zasady przekładania i głosowania nad uchwałami (o ile
> jakiekolwiek w ogóle będą). Tak, aby ewentualnie uniknąć
> hipotetycznych nieporozumień. Ot, co. Mogła by to być pierwsza ustawa
> ogłoszona przez wszechchurał.
Ależ proszę! Macie jakąś konkretną propozycję, towarzyszu?
-- APReceived on Fri 20 Nov 2009 - 03:00:38 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET