> W dniu 16 listopada 2009 18:12 użytkownik Iwan Maria de Folvil-Arped
> <ingawaar_usunto_at_gmail.com> napisał:
>
> > Zapodam na swoim przykładzie:
> > Czasem mam dosłownie 2 minuty to se na Wandełe zajrzem i widzem czy coś
> się
> > dzieje. Nie mam czasu przez LDMW się przekopywac. A jak już coś fajnego
> na
> > owym LDMW znajdę to się dziwię czemu do chuja nie ma tego w Wandei która
> od
> > tego je jak Mandragor od ssania za przeproszeniem. To piersze primo.
> > Drugie je takie, że Khand (Niech Mu Wanda Da Co Chce) zrobił był tak w
> > Wandei, że nie trza być zara obywatelem Wandystanu żeby pisać, ergo jak
> > nawet wszystko chuj strzeli to pozostaje nam WL jako taka fajna platforma
> > blogowo-pisacka. Swój "apel" jak raczyłeś Towarzyszu obrazić mój skromny
> > post wysłałem również na LDKS, bo może ktoś ma coś do napisania o
> resorakach
> > np ciekawego, a zaraz go zakrzyczą rózne dzieci, że to "nie na temat".
> Otóż
> > w WL mozna, ba! nawet czeba (gwara krakowska) o resorakach, dupach i
> realnej
> > polityce pisać. Brak tutaj ducha Michasiowego. Postepująca Kanzleryzacja
> > kraju jest widoczna... Ale nie o tem ja chciał. Absolutnie nie wzywam do
> > działania bo mnie to jebie.
>
> Drogi towarzyszu!
>
> Tak właśnie myślałem, że chcecie zachęcić do pisania w Wandei, ale nie
> byłem do końca tego pewny i rozważałem nawet i inne znaczenia Waszej
> wiadomości. Wolałem się więc dopytać i już wszystko jest dla mnie
> jasne.
>
> Oczywiście, obywatelem być nie trzeba, aby pisać w Wandei, ale
> mieszkańcem to już wypada. Tak więc cieszy mnie wieść, że apelujecie
> na obcych listach dyskusyjnych, dbając o przypływ nowych mieszkańców
> Wandystanu. Również urocza była dla mnie Wasze zabieganie o wzrost
> tendencji reportażowych wśród rdzennej ludności naszej ojczyzny.
> Pomijając dość nieładne pobudki - wszak apelujecie, aby cały lud w
> pocie czoła tworzył w Wandei reportaże z ciekawych zjawisk mających
> miejsce na LDMW, ponieważ Wy nie zadacie sobie trudu przeczytania LDMW
> i w taki sposób cudzą pracą dostalibyście skrót z tego, co się w
> ojczyźnie dzieje - sama inicjatywa wydaje się być niezwykle
> wartościowa. Faktycznie, nic się w Wandei nie dzieje, a przecież, jak
> staracie się zasugerować, napisanie słów kilka nie jest rzeczą
> skomplikowaną. W pełni się z tym zgadzam i przyłączam do apelu.
>
> Jednak jeżeli można wtrącić coś na marginesie, to napomknę, że mnie
> osobiście wygląd i sposób działania Wandei nie zbyt odpowiada. Po
> prostu, co tu dużo mówić, nie jest to ani ładne, ani przyjazne
> publicyście. Wielokrotnie chcąc coś tam zamieścić czekałem długie
> wieki oglądając w nieskończoność obracającą się klepsydrę w miejscu
> kursora, aby wreszcie nie zobaczyć nic, bądź komunikat o błędzie. Ach,
> na początku klikałem "odśwież", ale odkryłem, że jeśli tekst został
> wysłany, to w ten sposób został wysłany po raz drugi. A jeżeli nie
> został, to jedynie odświeżyłem stronę główną. Trzeba było dopiero
> klikać na jakieś inne linki, aby na około wracać na domniemaną stronę
> z publikacją i w ten sposób dowiedzieć się, czy praca nie poszła na
> marne. Co ciekawe, ostatnio odkryłem jeszcze inny mechanizm systemu,
> inne, wcześniej nie znane mi, zachowanie. Mianowicie, kiedy oczekuję
> na publikację wysłanego tekstu, to nie tylko mogę zobaczyć
> opublikowany w Wandei tekst, pustą stronę, albo pustą stronę z
> komunikatem o błędzie, ale w ogóle mogę zostać przekierowany na jakąś
> inną stronę z Wandeą zupełnie nie związaną! Ale dla starego wygi takie
> historie to tylko obraz rozkładu systemu, powiew zgnilizny, którym już
> dawno nie zawracam sobie głowy. Myślę jednak, że ci z towarzyszy,
> którzy rzadko korzystają z systemu, a zwłaszcza Sarmaci, jeśliby w
> ogóle przyszli coś tu napisać, to na naszej ukochanej Wandei zęby
> sobie zjedzą. No, nie żebym narzekał, po prostu wyrażam niewielką
> obawę o to, czy faktycznie jest to narzędzie samo w sobie zachęcające
> do jego używania.
>
> Zresztą, jakie jest, takie jest, innego nie mamy, grunt że jest w
> ogóle. Przyłączam się do sugestii, aby go mimo wszystko używać. To nie
> tylko element komunikacji między Wandami, ale także element propagandy
> międzynarodowej - wszak rss leci na planetę.
>
> --
> Towarzysz Struszyński,
> gg: 12777250
>
>
>
Powiem to po starowandejsku: Nie Kurwa!
NIE TRZEBA być mieszkancem bo KAŻDY posiadacz emajla może sie zarejestrowac.
BTW powyżej 120 znaków nie czytam:P
-- Ivo de Folvil Czarnuch i neokid. Onomatopej gg: 5605921 skype: scianawschod [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 16 Nov 2009 - 10:57:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET