Pamiętam doskonale ten dzień, w którym pan Kościński z niesmakiem opuścił ziemie wandejskie i wypisał się z LDMW, w dodatku ciskając w Wandystan jakąś obcojęzyczną armię (szkoda, że zabłądzili po drodze). Dlatego też niepojętnym było zaskoczenie i pojawiająca się następnie jak grom z jasnego nieba radość, kiedy czytałem powyższą wiadomość. Ach, to kolejny powiew nowego, świeżego powietrza na ziejącej procesem gnilnym wyspie Wandea!
Zatem z największą przyjemnością i ze szczerym uśmiechem na twarzy pragnę przywitać Was, panie Kościński, na naszej liście dyskusyjnej, chlebem, solą, czerwonym dywanem, uściskami i pocałunkami, a także kwiatami, trzymanymi przez wandejskie dzieciątka! Trzymam kciuki za powodzenie misji OPM, za przyszłe interakcje na międzymikronacyjnej arenie!
Pozwolę sobie jeszcze zapytać, czy nowo otwarte Biuro ma jakąś reprezentację w materii www? Jeżeli tak, bądź też, jeżeli jeszcze nie, pragnę zasugerować, że być może dobrym miejscem do ulokowania siedziby Biura byłaby Genosse-Wanda-Stadt.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 09 Nov 2009 - 07:12:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET