> Dziękować wam serdecznie! i ja zabierać sie do nauka. Ale ten Wanda...
> mam nadzieja że sie nawróce, ale me oprawcy z SB tez wyznawali...
SB Was nie rozumiało. Dziś na pewno będzie inaczej. Jesteście tu więcej niż mile widziani. Wanda kocha wszystkie swoje dzieci. Także te spłodzone z kosmitami :)
Jest taka przypowieść o Wandzie. Wanda siedział swego czasu przy kawie i pykał fajeczkę. Do stolika podbiegł berbeć i wywrócił szklankę z kawą. Wanda się nie przejął. Pyknął fajeczką, uśmiechnął się, pogłaskał chłopca po głowie i zajął się dalej planami rewolucji. Całe zajście obserwował Zenon. Zenon podszedł i pyta: "Wando, a dlaczego nie sprałeś gówniarza za tę kawę?! Wszak to kawa z importu!". A Wanda w swej mądrości tak mu odpowiedział: "Widzisz Zenonie, nie uderzę na ulicy żadnego dziecka. Nigdy nie wiem które może być moje...".
-- Menhuerheketheb! dr net. Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Fri 06 Nov 2009 - 08:14:27 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET