> Sęk w tym, że co do przesłanek stwierdzenia, że istnieją takowe,
> należałoby najpierw przynajmniej spróbować przeprowadzić wybory do
> Churału. Gdyby się one nie powiodły - wówczas przesłanka konstytucyjna
> zaistnieje, i decyzja leżeć będzie li tylko w czterech łapkach
> Mandragora.
Tak, zacny towarzyszu, niemniej jednak pozostaje ten niepokój o to, że być może uda się wyłonić nieszczęsny skład Churału. Akurat obywateli w państwie mamy tylu, jak zapewne wiecie, że starczyłoby ich na ten Churał. Lecz cóż nam z takiego Churału, w jakim znajdują się wszyscy obywatele jako kwiatoni? Albo, co gorsza, w którym znajdują się wszyscy obywatele minus jeden, bo ten jeden się nie zmieścił, czy też nie miał ochoty bawić się w tą idiotyczną maskaradę. Towarzysz zapewne pamięta czasy bytności w Księstwie na "es", w jakim był tłum obywateli, zaś dwie izby parlamentarne wyglądały przy całej tej liczebności niczym promil całej populacji. W takich warunkach Churał miałby sens, lecz w tych warunkach, jakie mamy dziś, sensu nie ma.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 06 Nov 2009 - 07:21:17 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET