> Kolego Rektorze, nie zgodzę się! Moje polityczne przygotowanie i
> doświadczenie przeczy fantastyczności takiej tezy! Jednomyślność w
> demokracji bezpośredniej to samobój z opóźnionym zapłonem.
Ależ oczywiście, kolego doktorze, ja także nie przeczę, że pojęcie jednomyślności churału jako obowiązek do działania churału jest rzeczą absurdalną, niezwykle nieszczęśliwą, niczym ropa naftowa wlewająca się do pysznej herbatki! Ale przecież w swej absurdalności rodem z PRLu, Kafki i Hellera nie ma ono w sobie wdzięku i powabności właściwej wandejskim ideom politycznym? Uprzedzając ewentualną krytykę, tutaj się już nieco martwię, uprzedzając ewentualną krytykę muszę dodać, iż wiem, że właściwie bardziej pasuje to pojęcie do nauk paranormalnych naszych niewysokich siostrbraci, niż do typowej socjalistycznej myśli politwandejskiej, niemniej jednak urok pomysłu bardzo zachwyca.
>
> Btw. czy w archiwach LUW widać jaki ja mam naukowy tytuł?
O ile się orientuję, obroniliście pracę doktorską, a promotorem musiał być najwyraźniej mój poprzednik, magnificjencja Keller.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 06 Nov 2009 - 07:15:38 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET