Re: Wandystan: Przysiega kwiatonska

From: albusboreed <albusboreed_usunto_at_yahoo.com>
Date: Sat, 18 Jun 2005 17:43:16 -0000

ależ dla mnie jest....i to wcale nie dobrze! pamiętam, jak zaczynałem zycie w Wandystanie. Gawędziłem z Khandem, opowiadał o W-stanie i jego pomysle na nasze panstwo. Mowil tez o ustroju, mowil, ze mandragorzy mają stać na uboczu, pilnowac i sprawowac patronat, w razie czego interweniowac...mają być "dobrymi duchami", filarami, autorytetami dla Wandejczykow i nimi oczywiœcie są :) ale nie o to chodzi...ta moja wizja mandragorskiej "opieki" nad krajem się troche "zatarła" nie widzi mi się to!
sądzę, ze nie widzi sie też i Khandowi...

pozdrawiam, Boreed Received on Sat 18 Jun 2005 - 10:44:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET