ależ dla mnie jest....i to wcale nie dobrze!
pamiętam, jak zaczynałem zycie w Wandystanie. Gawędziłem z Khandem,
opowiadał o W-stanie i jego pomysle na nasze panstwo.
Mowil tez o ustroju, mowil, ze mandragorzy mają stać na uboczu,
pilnowac i sprawowac patronat, w razie czego interweniowac...mają
być "dobrymi duchami", filarami, autorytetami dla Wandejczykow i nimi
oczywiœcie są :) ale nie o to chodzi...ta moja wizja
mandragorskiej "opieki" nad krajem się troche "zatarła"
nie widzi mi się to!
sądzę, ze nie widzi sie też i Khandowi...
pozdrawiam, Boreed Received on Sat 18 Jun 2005 - 10:44:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET