Owszem, znaczy.
>"Obstawa", może być równie dobrze złożona ze
>zbóji i łajdaków, bo ta forma (obstawa) może mieć wiele znaczeń...
Po pierwsze: "zbójów". Po drugie: W tym kontekście "obstawa" oznacza ochroniarzy. A ja nie jestem ani zbójem, ani łajdakiem, lecz obywatelem Wandystanu.
>> A Gwardia Leblandzka nie jest żadną dekoracją, lecz formacją militarną liczebnością
>> dorównującą Armii Ludowej :)
>Dajcie towarzyszu dowody :D
No dobra, Armia może być trochę liczniejsza - w Gwardii jest dwóch ludzi: Ojciec Świecki i ja. W Armii - nie wiem dokładnie, ale pewnie nie więcej niż dziesięciu.
>Jest w trakcie tworzenia (Dzień otwrcia prowizorycznej wersji zbliża się) i jeśli nie zejdę z
>tego świata do końca czerwca/początku lipca, to początki będzie już można oglądać publicznie.
Jeśli Muzeum jeszcze nie ma, to nie widzę podstaw do nazywania się kustoszem. To tak, jakbym ja się ogłosił ambasodorem Neverlandu w Wandystanie.
>Pozdrawiam
>--
>Alojzy Pupka von Niejestemburżujem
Pozdrawiam,
T. Altharin,
Kandydat na Kwiatona,
FZ
Received on Tue 14 Jun 2005 - 03:50:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET