W związku z nadchodzącymi wyborami postanowiliśmy odwiedzić z ekipą Wand-TASS losowo wybranego kandydata. Komputer wybrał niejakiego Salwadora Salwadori.
Serdeczne szczekanie owczarka gellońskiego powitało nas tuż przy bramie. Towarzysz Salwadori, entuzjasta sportu, powitał nas w pomiętej koszulce Wandcoste i przeprosił za swój niechlujny wygląd, tłumacząc go zakonczoną właśnie partią tenisa stołowego. Tuż po wejściu do daczy Towarzysza nasz wzrok przykuła kolekcja pamiątek z różnych krajów.
Z miejsca ujęła nas otwartość tow. Salwadori. Poczęstowani wybornym cru (towarzysz jest właścicielem Kompanii Engelskiej - najstarszej wandejskiej firmy prywatnej i zarazem największego wytwórcy win) zasiedliśmy przy stole zastawionym słonymi paluszkami i kiełbasą zwyczajną.
Uwagę ekipy W-T przykuła ściana pokryta zdjęciami gospodarza z tuzami v-polityki.
Odchodząc, otrzymaliśmy papieskie błogosławieństwo i umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Otrzymaliśmy też domowe wypieki - drożdżówkę i karkówkę. Z rozrzewnieniem wspominać będziemy wizytę u tow. Salwadoriego.
Mariusz Marks Kolanko" Received on Sun 12 Jun 2005 - 08:06:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET