> [...] przecież wszystko jest w porządku i żadne zmiany
> wymagane nie sÄ… - wystarczy kosmetyka. Nie jestem w stanie siÄ™ z tym
> zgodzić.
Ja również. Zmiany są potrzebne.
> I walczyłbym dalej o zmiany gdyby nie fakt, iż obecny Prezydent,
Zaraz, to chyba ja?
> wraz z gronem swoich potupajców i klakierów z LOK
O tak, mnogo nas w LOK.
> oskarżył mnie o działanie na szkodę MW.
Że niby ja Was o coś oskarżałem? Pierwsze słyszę...
> Mnie, jedną z niewielu osób w MW, które dla MW działały
> obecnie non stop - zajmujÄ…c siÄ™ w tym wypadku trudnym odcinkiem PZ.
Licytacja co trudniejsze, kto bardziej non-stop etc. Nie kręci mnie taka forma dyskusji. Waszej pracy nie sposób przecenić i tak też jest ona traktowana, ale świecką krową nikt w MW nie był i nie będzie.
> [...] Prezydent, czyli mój przełożony, stracił do mnie zaufanie, wprost
> i publicznie oskarża mnie o działanie na szkodę MW [...]
Znowu pierwsze słyszę. Przesadziłem z emocjonalnością słusznej krytyki, ale o żadne działanie na szkodę nigdy Was nie oskarżałem.
> [...] Nie chciałem nigdy
> medali i poklasku, ale zwykłe dziękuję i docenienie starań. Dostałem
> co dostałem.
Dziękowano Wam publicznie tyle razy, że mi już kilka klawiatur od tego siadło...
> Widząc to zrezygnowałem z pełnienia funkcji KLSZ jak również bycia
> przedstawicielem za granicą - wszak nie godzi się, by MW był
> reprezentowany za osobę interesom MW szkodzącą. Wybór był logiczną
> konsekwencją oskarżenia i odebrania mi dotychczasowego prezydenckiego
> zaufania.
Dzięki za konsultację tej decyzji ze mną, zapytanie o sens moich źle przez Was zinterpretowanych wypowiedzi i próbę rozwiązania konfliktu. </ironia>
> [...] słów Prezydenta Pupki, iż jestem
> szkodnikiem działającym przeciwko MW. Bo przecież to miał na myśli
> oskarżając mnie publicznie o doprowadzenie do odejścia obywatela MW.
Wkładanie mi w usta tego szkodnika zaczyna być irytujące. Podobno szarańcza smakuje jak kurczak, ale to co mi wkładacie to co najwyżej jakiś karaluch. Na myśli miałem dokładnie to, co powiedziałem: paskudne jest wypominanie błędów komuś, kto się właśnie z nami żegna na zawsze. Zwłaszcza, jeśli jest się jednym z najeżdżających na niego wcześniej. Nic tu o szkodnictwie nie było. Ci*pak podjął decyzję sam i doprowadzony został do tej decyzji nie tylko przez Was. Aż tak wielkiej roli sobie nie przypisujcie ;)
> Przykro mi, że start w wyborach będzie się odbywał w dobie braku
> Churału (bo już powinno być po wyborach...); braku odpowiedzialności
> za sytuacjÄ™ kraju - do niej nie poczuwa siÄ™ obecny Prezydent.
> Pozostaje pytanie czy do wyborów w ogóle dojdzie, czy LOK do nich
> dopuści. Istnieje poważne zagrożenie tego faktu. Przykładem jest
> wspomniany brak wyborów do Churału. Nie będę szukał odpowiedzialnych
> za ten stan rzeczy. Nie.
Wcale nie trzeba daleko szukać, żeby siÄ™ nie oÅ›mieszyć.Wystarczy zajrzeÄ ‡ do konstytucji i sprawdzić, co wspólnego z wyborami ma prezydent.
> Wybory Prezydenta MW powinny zostać zarządzone lada dzień. W
> listopadzie upływa kadencja obecnego prezydenta.
Gwoli ścisłości jest to przełom XI/XII, więc jeszcze nie lada dzień :)
-- APReceived on Mon 02 Nov 2009 - 15:30:15 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET