> W takim razie pogadacie sobie już z następnym prezydentem :) Mam nadzie-
> ję, że rozważy on sprawiedliwie wszystkie okoliczności za i przeciw, w tym
> i dobrą wolę, którą wykazujecie pisząc takie oświadczenie.Na razie jednak,
> dopóki Wasza inicjatywa nie ujrzała jeszcze światła dziennego, nie ma w ogó-
> le o czym mówić -- nie sposób bowiem stwierdzić, czy mamy do czynienia
> z państwem wirtualnym, czy nie. Z Waszego listu wynika zresztą że sami
> nie do końca jeszcze jesteście pewni jaką formę przybierze Wasz pomysł,
> o czym świadczy choćby pisanie o nim z jednej strony jak o grze, a z drugiej
> jak o państwie (bo przecież raczej nie ma mowy o siostrzeństwie z grą!).
Czcigodny towarzyszu!
Dyplomatyczna zręczność w grzecznym głaskaniu rozmówcy i pisaniu eufemizmów powinna być wzorem dla każdego Wandejczyka! Gdybyśmy wszyscy się w ten sposób do siebie zwracali, to nie tylko uniknęlibyśmy wiele zupełnie nie potrzebnych dyskusji, ale także zachowalibyśmy serdeczną atmosferę przyjaznego państwa.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 02 Nov 2009 - 15:13:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET