Napisaliscie w jedym z postow, ze intersuje Was zabawa klockami, mnie natomiast zabawa barbie. Tak, chcialbym sprobowac tej zabawy. Zabawy tak odleglej od zabawy w klocki, ze akurat srednio widze szanse na powodzenie moich pomyslow w MW. Faktycznie, szkoda tego unikalnego i udanego w sumie projektu, aby zamieniac go rewolucyjnie na zupelnie inny projekt.
Jednoczesnie nie chcialbym rezygnowac z aktywnosci w MW. Zabawa w klocki zawsze mnie pasjonowala - i skoro jest taka piaskownica, gdzie bawia sie klockami i ktora kocham - to jest to wlasnie MW.
Nie ukrywalem zreszta - choc nigdy nie pisalem tego publicznie - ze nosze sie z zamiarem stworzenia spolecznosci internetowej innego rodzaju. Poniewaz spolecznosc ktora zaplanowalem i ktora bede wspoltworzyl bedzie miala cechy charakterystyczne dla v-panstwa, a jednoczesnie Konstytucja MW zabrania uczestnictwa w innych tworach wirtualnych, to poddaje moja obecnosc w charakterze obywatela w Wandystanie decyzji Prezydenta.
Rozumiem, ze do czasu uruchomienia planowanego przeze mnie serwisu konflikt intersow formalny nie zachodzi. Znajac podejscie Tow. Prezydenta na kwestie panstwowosci wirtualne - pewnie w ogole Tow. Prezydent nie oceni mojego projektu za v-panstwo, byc moze nada jej miano gry? Nie mniej elementarna uczciwosc wymaga tego, aby w przypadku podejmowania krokow tego typu, ze moga one stworzyc wrazenie, iz tworze twor o formule konkurencyjnej w stosunku do Wandystanu, kaze mi tu i publicznie napisac o moich planach.
Osobiscie, moge z cala stanowczoscia stwierdzic, ze taki konflikt nie zachodzi. Pewna niszowosc i elitarnosc Wandystanu - w zaden sposob nie bedzie konkurencjna w stosunku do projektu, ktory chodzi mi po glowie. Projektu, przy ktorym kandelabryzm - byl wyjatkowo zachowawczy. Dowodem na to jest to, ze w zasadzie zaloze sie ze zaden z obecnych Wandejczykow poza mna takim projektem najpewniej nie bedzie zainteresowany (a jezeli juz ktos, to chyba tylko w ramach wyjatku potwierdzajacego regule). Przeciwnie - myslac o wspolpracownikach i wspolzalozycielach - dziwnie trafialo w moich mylach na ludzi srodka (to jest ani tych sarmackich, ani wandejskich).
Chcialem po prostu sprobowac innego klimatu. Na tyle roznego od Wandystanu, ze Wanda mi swiadkiem, ze nie poczytuje go wprost jako konkurencji. Ale jednoczesnie nie wypieram sie tego, ze w jakims zakresie na tak malym rynku mikronacji, kazdy projekt konkurencja byc moze. Przy czym konkurencyjnosc formul moze oznaczac wspolprace (idea siostrpanstwa chociazby moglaby byc takim polem)
Pisze to na co najmniej kilka miesiecy przed podjeciem jakis realnych dzialan. Kocham Wandystan i jako wspoltworca - wytworzona formule. Chcialbym jednak sprobowac, czy uda sie moje daleko-kandelabrystyczne pomysly zrealizowac. Wiem, ze podobne spojrzenie na v-panstwo ma co najmniej kilka osob, dlatego chce sprobowac.
Pisze teraz, zeby byla jasnosc.
Z Wandystanu odchodzic nie zamierzam. Poniewaz jednak kwestia przynaleznosci do innego tworu wirtualnego wypelnia znamiona konstytucyjnego zakazu laczenia obywatelstw to prosze tow. Prezydenta o podjecie stosownej decyzji o pozbawieniu mnie obywatelstwa.
khand Received on Mon 02 Nov 2009 - 12:33:56 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET