> Przeciez to przenośnia. Ale tą przenośniąidąc dalej to ok, można wszystko wypierdolić w pizdu a potem albo odbudować na wzór tego czym był w latach świetności ten gmach albo wybudować nowy zupełnie inny budynek. Najważniejszy jest efekt końcowy. A towarzyszu tu rozprawia o technikaliach, które więksszego znaczenia nie mają...
Mają. Liczą się konkrety, realne działania, a nie jakieś przenośnie. Jesteście w stanie ogarnąć i zapanować nad systemem? Wprowadzać zmiany? Usunąć bugi? Twierdzicie, że ważny jeste efekt końcowy - słusznie. Ale by coś zmienić, trzeba w ogóle coś zadziałać.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 02 Nov 2009 - 10:04:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET