> 1. Pracownikiem RKL nigdy nie byliście. Komisarz jest *członkiem* Rady.
Byłem członkiem. Już nie jestem.
> 2. To ja powołuję i odwołuję komisarzy, a w tym konkretnym przypadku mam
> powody, aby jeszcze waszej dymisji nie przyjmować. Potrzebuję czasu do
> namysłu.
A to już kwestia Waszego samopoczucia. Ja się w biurze nie pojawiam i nie będę się pojawiał. Że co? Że mi pensję odbierzecie? Jaką pensję? Że co? Że tytuł? LOL.
Dymisja została złożona i przyzwoitość nakazuje dwie rzeczy:
1) porozmawiać z dymisję składającym,
2) przyjąć ją jeśli rozmowa nic nie da.
Ani punktu 1 ani 2 nie wypełniacie. Więc to już nie o mnie świadczy. Dymisję złożyłem w ubiegłym tygodniu. Po wielu tygodniach przemyśleń.
Dodatkowo postanowiłem zrezygnować z wszystkich funkcji ambasadorskich - przyczyny zdrowotne.
Przykro mi, że swoja indolencją zmuszacie mnie do czynów tak daleko posuniętych. Ale jako światły przywódca oraz doskonały dyplomata na pewno sobie z kryzysem w PZ poradzicie.
Nie mam wobec Was żadnych zobowiązań Tow. Prezydencie.
-- Menhuerheketheb! Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "Feci, quod potui, faciant meliora potentes"Received on Mon 02 Nov 2009 - 06:13:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET