> Co jest oczywiste. Nie ma absolutnie nic złego w odświeżeniu wyjątkowo
> obleśnej strony internetowej - na którą nawet ja wchodzę tylko wtedy
> gdy muszÄ™.
Dobra. ImaginacyjÄ™ macie widać jakÄ…Å› takÄ… wolnÄ… i porównanie z klockami nie trafiÅ‚o. To inaczej: wyobraźcie sobie piÄ™kny stary budynek, z piÄ™knÄ… fasadÄ …, rzeźbionymi porÄ™czami na klatce schodowej, kandelabrami (sic!), posadzkÄ … etc. etc. ChÄ™tnych na mieszkanie byÅ‚oby sporo; jest tylko jeden problem -- dom jest zaniedbany, tynki odpadajÄ…, klatka schodowa zaÅ›miecona i zastawiona jakimiÅ› gratami, kandelabry ledwo dajÄ… Å›wiatÅ‚o. MieszkaÅ „cy chcÄ… siÄ™ wynieść, uciekajÄ… do innych kamienic albo umierajÄ… na pylicÄ ™ (bo jakiÅ› mÄ…drala, w ramach usprawnieÅ„, dociepliÅ‚ azbestem). Ci nieliczni którzy jeszcze jako tako siÄ™ trzymajÄ… przy zdrowiu i wyprowadzać siÄ™ nie chcÄ…, majÄ… na każdy temat rozbieżne zdania i nie mogÄ… do żadnego kompromisu dojść.
I w tej apokaliptycznej wizji wyłaniają się dwie zasadnicze koncepcje:
Pierwsza: zerwanie całej fasady i przeszklenie jej (będzie nowocześnie, ludzie lubią nowoczesność więc zamieszkają i będzie fajnie), wstawienie szybkich wind (niestety, w tym celu trzeba wywalić stare kute poręcze, marmurowe schody i zrobić wszystko z betonu (sic!)) oraz jarzeniówek (kandelabry dają za mało światła).
Druga: rozsądna modernizacja, konserwacja zabytkowych płaskorzeźb na elewacji, poręczy, odczyszczenie schodów i żyrandoli, usunięcie azbestu.
W przeÅ‚ożeniu na realia MW tak jedna, jak i druga koncepcja zakÅ‚ada odÅ ›wieżenie "wyjÄ…tkowo obleÅ›nej" (hiperbolizacja ale rzeczywiÅ›cie najpiÄ™kniejsza to ona nie jest) strony. Pytanie tylko o pryncypia jakie sobie przyjmiemy na czas remontu: modernizacja po trupach, czy odnowa starego stylu?
-- APReceived on Mon 02 Nov 2009 - 05:36:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET