> Oczywiście, że nikt tego nie robi. Samo się zlikwiduje. Odejdzie ten,
> tamten i fru. Więc to mam na myśli.
To rozumiem. Wandystan z wolna się wygasza, teraz jeszcze tli i wypadałoby, żeby ktoś dmuchnął, dołożył do pieca.
Siłą napędową byli ludzie - zawsze była to garstka ludzi. U zarania dziejów, a wiem to z wiarygodnych źródeł, było pełno klonów. Khand z Michasiem chcieli się pobawić, więc się bawili. Było jeszcze kilku innych. Zabawa miała klimat mocno sarmacki. Ten temat się wyczerpał. Wyczerpali się też i ludzie.
1). Nie rozumiem tych wszystkich pretensji i żalów, tych animozji. Dla mnie to wyraż choroby umysłowej.
2). Nie rozumiem idei, że Wandystan to wyłącznie lista dyskusyjna. Mikronacja to coś więcej, bo jeśli ma to być zwykła grupa dyskusyjna a la naiwne i prymitywne RPG, to chyba jasne, że lepiej pogadać o polityce na forum onetu - więcej luzu, zabawy i czasu mniej na to potrzeba. Dla mnie zawsze było jasne, że podstawa to inicjatywy. Zatem prostą receptą na rozruch, jest zwiększenie inicjatyw. Jak każdy coś tam wymąci i coś zaserwuje, to nawet w grupie 3 userów będzie miło i ciekawie. Można jechać po ambicjach i niechaj każdy robi coraz lepszą inicjatywę, coraz zabawniejszą, coraz chytrą... ale niekoniecznie. Wystarczy, żeby się nieco w wolnej chwili, raz w tygodniu, zaangażować w jakiś mały pomyśł i jego realizację. Jeżeli Wandystan ma zaś być listą dyskusyjną, to czym prędzej trzeba zlikwidować system i zrobić prostą i rrealną stroję główną - realną względem tego, czym faktycznie Wandystan ma być.
Jeśli idzie o inicjatywy, to
- jest LUW, działa, zapraszam do wysilania makówek
- jest LUW - startuje medycyna, zaś tow. Perumn może przygotować plik
do liczenia statystycznie, czy istnieją związki między aktywnością
LDMW a LDKS (ale jak sądzę, wymięknie i nie wniesie wkłądu w rozwuj
działalności LUW)
- jest zalążeki polemik, kilka tekstów jakie można rozwijać w debacie.
Pamiętacie Tow. Kanzler, jak kiedyś debatowaliśmy na temat
monarchofaszyzmu?
- jest piłka nożna
3). Nie wiem co to znaczy stagnacja. Aktualnie nie ma Churału. To dobry czas na to, aby zmienić prawo na rzecz demokracji bezpośredniej z Prezydentem na czele. Jeżeli trzeba, aby Mandragor ogłosił kryzys i stan wyjątkowy, niech tak będzie. Zgłaszam teraz propozycję na to, jak zmienić konstytucję i inne prawa pod aktualną sytuację polityczno-społeczną tak, aby prawo nie było martwe i na tyle otwarte, by Wandystan zachował choćby pozory mikronacji.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 30 Oct 2009 - 07:47:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET