> Akording tu maj definiszyn -- yt ysnt
Moja definicja jest mojsza niż twojsza.
> No i gdzie te dowody?
Kurcze. Nie mam siły się powtarzać. Jasno wypowiedziałem się na ten temat i OT z mojej strony.
> Tymczasem jesteście osobą, która wszystkim dookoła, a zwłąszcza tow.
> Kanzlerowi, wytyka wszelkie możliwe błędy, choć nie potrafi podać ani
> jednego konkretnego argumentu. Kiedy? Gdzie? Link do wypowiedzi z
> archiwum LDMW?
Błędy się wytyka, a za zasługi się chwali. Co w tym nie tak? Wy mi też teraz wytykacie błąd (jednostronność). Po części przyznaję wam rację -- może w krytyce Kanzlera byłem nieco za mało obiektywny, ale zirytował mnie najeżdżaniem na denata. Tego się nie robi!
> No właśnie, ale ja widzę, bo jak sami zauważyliście, nie mam problemów
> ze wzrokiem
Co jest podejrzanego w tym, że bronię człowieka zasłużonego dla MW, a przy tym swojego w sensie politycznym? Podejrzane byłoby, gdybym tego nie robił! :)
> Ale sami bijecie tow. Kanzlera! Zabranialiście "bić" tow. Ciupaka,
> tylko go za jego błędy głaskać, ale jak można wytknąć błędy tow.
> Kanzlerowi, to stajecie jako pierwsi do wytykania i od razu lejecie
> grubą pałą.
Nie zabraniaÅ‚em bić. Nie podobaÅ‚o mi siÄ™, i gÅ‚oÅ›no o tym mó- wiÅ‚em, kiedy zarzucano P.C. rzeczy, których naprawdÄ™ nie robiÅ‚ (np. pÅ‚oszenie mieszkaÅ„ców). Nie podobaÅ‚o mi siÄ™ obarczanie go odpowiedzialnoÅ›ciÄ… za brak nowych mieszkaÅ„ców, za stagnacjÄ™ etc. Zazwyczaj staram siÄ™ być w miarÄ™ obiektywny i nie lać grubÄ… pałą. Tym razem ciut mnie poniosÅ‚o -- jak wyÅ ¼ej: krytykowanie Å›wieżego jeszcze, ciepÅ‚ego trupa jest paskudne.
> Nadal nie znam ani jednego argumentu na winność (od
> winorośli) towarzysza Kanzlera [...]
Jednego? OK -- sam PC mówi, że to głównie Kanzler wypłoszył go z kraju.
> współwinność. A skoro współwinność, to gdzie reszta spiskowców,
> zdrajców, chujów, buców, gdzie ta cała szajka ciupakkillerów? Hm?
Wszyscy nimi po części jesteśmy -- Ciupak odszedł bo to nie jest już to samo MW, a przecież to my je tworzymy. Kanzler nie raczył się przymknąć na pogrzebie, spuścić głowę i rzucić grudkę ziemi to ode mnie oberwał. Ot.
> Żydomasoni! Ratujmy Polskę! Oni wyprzedają cały majątek narodowy! To
> spisek! On powinien podać się do dymisji, zastrzelić się, tak powinno
> być! Ratunku! Biją mnie Niemcy!
Nie apeluję, i nigdzie i nigdy nie apelowałem, o jakiekolwiek akcje przeciwko Kanzlerowi. Czy komukolwiek. Zdenerwował mnie, to napisałem co mam mu do zarzucenia. Może niepotrzebnie. To samo mógłbym zrobić na posty diuka Khanda, czy tow. Michasia, którzy też się (mniej lub bardziej subtelnie) przejechali po Michaiłowiczu. Ale trafiło na Kanzlera, czego mu współczuję i za co go nawet przepraszam (sic!), bo choć podtrzymuje to, co powiedziałem, to uważam że nie było to ani miejsce ani czas na takie wyliczanki grzechów.
-- APReceived on Fri 30 Oct 2009 - 04:12:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET