> Przepraszam, że się wcinam, ale dla mnie Star Wars to genialny przykład
> antylemowskiej space-opery. I ni chuja nie ma nic wspólnego z biochemią.
A co gorsza, bardziej przypomina klasyczne fantasy niż sci-fi!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 28 Oct 2009 - 12:48:20 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET