> Taaak, znajdźmy niewinnego i wińmy go za wszystko.
> A sami zrobiliśmy wszystko, żeby się to nie stało. Esh..
Owszem. Uważam, że osobiście zrobiłem wszystko co było w mojej mocy, aby P.C. w kraju zatrzymać. Począwszy od osobistych namów, po publiczne prośby o zejście z towarzysza Michaiłowicza, który już słabo wyrabiał nerwowo (pozdro dla Khanda, który przecież krytykę znosi świetnie, nie?).
Kanzler był jednym z tych, którzy nijak nie chcieli tych próśb słuchać. Innych wyliczał nie będę i jemu samemu też bym tego nie wypominał (wiem, że kłótnie na stypie są paskudne), gdyby pierwszy nie wyskoczył z zarzutami o "focha". To było obrzydliwe i bez komentarza przejść nie mogło.
-- APReceived on Tue 27 Oct 2009 - 06:23:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET