> [...] w tym warszawskim móżdżku.
Kanzler, masz u mnie prze-je-ba-ne!
> Jeśli ja swoją aktywnością i ODBUDOWĄ PZ
No super. Wszyscy podziwiamy, klaszczemy, ale to nie jest miejsce
na przechwalanie się zasługami. Stoimy w obliczu zgonu jednego
z najzasłużeńszych towarzyszy i tyle. Jesteście jednym z głównych
sprawców jego śmierci. Co Was całościowo nie skreśla, ale w tym
konkretnym temacie -- owszem. Kropka.
> Ja pierdole.
Słusznie. To zdrowo.
-- APReceived on Tue 27 Oct 2009 - 06:14:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET