> Czemu nie puszczacie tekstów w "Wandei Ludu"? Kolejny materiał w pdfie
> puszczony gdzieś w kosmosie.
Nie w kosmosie, ale w LUW. Zajrzyjcie na stronę Wydawnictwa Naukowego LUW, to zobaczycie. Przede wszystkim chciałem, aby pojawiło się w LUW coś nowego i tyle. Nie uważam jednak, aby było to dobre rozwiązanie na dłuższą metę. Tekst tow. Radzieckiego, podobnie mój, to krótkie referaty, które z powodzeniem mogą funkcjonować na stronach typu Wandea, blog tow. Kanzlera, czy nawet bezpośrednio w Bibliotece. Co więcej, można by nawet utworzyć blog, czy też stronę w systemie wandejskim dla tego typu LUWowych tekstów a la czasopismo naukowe. Problemem mogą być rozbudowane przypisy, niemniej jednak już to kiedyś testowałem i w Wandei i w na systemie stron wandejskich, więc na upartego to także jest do zrobienia. Generalnie jako PDFy widziałbym raczej prace dłuższe, zbiory artykułów. Niemniej jednak, jak podkreślam, chciałem aby coś było nowego właśnie w LUW. Ustosunkowując się więc do Waszej irytacji i zdziwienia, powtarzam, że w pierwszej kolejności była potrzeba dodania czegoś do LUW.
> Rozumiem, pdf, ale można też walnąć wersję w
> naszych mediach.
Oczywiście. Przy czym z wielu powodów nie lubię walić dłuższych tekstów w Wandei. Ona świetnie się sprawdza w przypadku jakieś bzdetów, czy dwuakapitowych podsumowań, ale zauważcie, że nie ma tam podglądu ani możliwości poprawienia opublikowanej treści. Co więcej, Wandea i inne media mają szereg różnych bugów i niezabezpieczonych wyjątków. Czas od kliknięcia "wyślij" do zakończenia tego procesu trwa niepokojąco długo, przynajmniej u mnie, i nie jest jasne, czy zakończył się powodzeniem, czy porażką, a i można odruchowo odświeżyć stronę, co spowoduje wysłanie tego samego po raz drugi, jako kolejnej publikacji. Poza tym, częstotliwość używania Wandei ostatnio jest tak niska, że nie mam zamiaru wyłazić przed orkiestrę. Jak Wam czegoś brakuje w mediach, proszę - publikujcie. Macie łeb na karku, umiecie coś pomyśleć i napisać, w sam raz możecie coś fajnego zapodać. Dajcie przykład, prowadźcie!
>
> Do zawartości odniosę się później.
No to czekam. Generalnie, chciałem w kilku słowach wyjaśnić "wypierdalać", "pornosocjalizm", "sranie ogniem" i podzielić się spostrzeżeniem, że od 2007 Wandystan jest nieco inny, niż ten wcześniejszy. Akurat nie znam tego wcześniejszego, ale patrząc na archiwum LDMW mam bardzo silne wrażenie, że tak właśnie jest. Niemniej jednak tekst jest nieco podobny do Waszej dwuczęściowej pracy, jaką pewien czas temu walnęliście w swoich mediach (a nie na Wandei na przykład), zastanawiam się teraz, czy nie za bardzo. Miałem zamiar też jeszcze coś tam napisać, ale dałem sobie spokój. Może następnym razem.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 25 Oct 2009 - 03:52:31 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET