Re: Wandystan: Pismo świeckie?

From: Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Tue, 20 Oct 2009 08:06:39 +0200


Alchien pisze:
> Wiadomość napisana w dniu 2009-10-19, o godz. 01:17, przez Michał
> Radecki:
>
>> Czołem Bonawentura!
>>
>>     
>>> Czy inni badacze mogą się wypowiedzieć na ten temat?
>>>       
>> Cóż, potwierdzać to mógłby fragment dzienników tow. Żenady, który
>> pisząc o pewnej akcji w lesie stwierdził, że "omal nie zagubiliśmy się
>> jak Krystyna i Zamiatała na festynie ludowym".
>>
>> Jednak po przewertowaniu zapisków tow. Krystyny, które posiada
>> archiwum archiwandezji w Morwieńcu, okazało się, że komendant inaczej
>> opisuje to zdarzenie, twierdząc, że towarzysze świeccy szukali rządku
>> z rybami, a trafili do rządku z kałachami. Nie musi to jednak
>> wykluczać prawdziwości awarskiego zapisku - wszak obaj świeccy mogli
>> to zdarzenie pamiętać inaczej.
>>
>>     

> Towarzysze, problem jest natury filologiczno-hermeneutyczno-
> bioterapeutyczno-dialektycznej. Mianowicie "ryba" w dialekcie
> północnoawarskim, w którym sporządzona jest część przekazu Zamiatały,
> oznacza "niepewny pod względem jakości nabój do kałacha sprzedawany
> spod lady", natomiast "kałach" jest gatunkiem słodkowodnego halibuta.
> Podobne trudności z przekładem mieli już świeccy pustelnicy
> weblandzcy, gdy blisko dwieście lat temu usiłowali przetłumaczyć z
> tego dialektu pewien nieznany opis bitwy pod Ekorzynem. Opis,
> niestety, gdzieś wcięło.
>

Dalsza analiza tekstu jeszcze komplikuję wanderezę tekstu, bowiem okazało się, że tekst był zabrudzony i w oryginale stało "karachów", czyli automatów Karakachanowa. Bądź karasków wg. dialektu górnomiryjskiego.

-- 
Wandoljubnn
Received on Mon 19 Oct 2009 - 23:09:53 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET