>> Czołem Bonawentura! >> >> >>> Czy inni badacze mogą się wypowiedzieć na ten temat? >>> >> Cóż, potwierdzać to mógłby fragment dzienników tow. Żenady, który >> pisząc o pewnej akcji w lesie stwierdził, że "omal nie zagubiliśmy się >> jak Krystyna i Zamiatała na festynie ludowym". >> >> Jednak po przewertowaniu zapisków tow. Krystyny, które posiada >> archiwum archiwandezji w Morwieńcu, okazało się, że komendant inaczej >> opisuje to zdarzenie, twierdząc, że towarzysze świeccy szukali rządku >> z rybami, a trafili do rządku z kałachami. Nie musi to jednak >> wykluczać prawdziwości awarskiego zapisku - wszak obaj świeccy mogli >> to zdarzenie pamiętać inaczej. >> >>
Dalsza analiza tekstu jeszcze komplikuję wanderezę tekstu, bowiem okazało się, że tekst był zabrudzony i w oryginale stało "karachów", czyli automatów Karakachanowa. Bądź karasków wg. dialektu górnomiryjskiego.
-- WandoljubnnReceived on Mon 19 Oct 2009 - 23:09:53 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET