Tak jest.
Z grubasza sie zgadzam. W ogole fajne sa hybrydy systemow, na przyklad system mieszany zakladajacy elementy monarchii, arystokracji i demokracji - chociazby. Takim ustrojem (przed przyznaniem powszechnych praw wyborczych) byly u zarania Stany Zjednoczone chociazby, cesarstwo rzymskie w poczatkowej fazie, wiktorianska Anglia, czy Polska pod konstytucja kwietniowa (podalem przyklady zupelnie z roznych bajek - co wiecej - wcale nie mowiac ze te panstwa mi sie podobaly - bo na przyklad sanacyjna Polska - jako liberalowi gospodarczemu - nie za bardzo) ale owszem - jasne mowienie wprost o potrzebie - czy potrzebie rozwazenia cenzusow - dla mnie duzo znaczy.
Na pierwszy ogien chociaz senat polski zrobilbym w wyborach mniej niz powszechnych. Przy czym nie popieram cenzusu wyksztalcenia (pomimo ze sma bym go spelnial) bo znam multum ludzi bez wyksztalcenia o wiele rozsadniejszych od debili z dyplomami... na dobry poczatek wprowadzilbym minimalny cenzus wyksztalcenia i majatkowy: czyli umiejetnosc czytania i pisania (w Polsc e to nie ma znaczenia - ale sa kraje gdzie ma a a na kartach wyborczych robi sie RYSUNKI!), i moze podatek wyborczy o wartosci 10 bochenkow chleba. Takie pomysly na luzno.
Cenzus wieku jak najbardziej. Proby zmiejszenia go dla 16-to latkow jest dla mnie kretynizmem - bo ludzie nawet bez dyplomow i majatku - z wiekiem mimo wszystko sa bogatsi o doswiadczenie zyciowe,
W kazdym razie podoba mi sie ten post (w zakresie realnym - bo wirtualnym to nie siedze w temacie) Kiedys mialem bardzo przemyslane kwestie cenzusow, ale teraz cos juz nie mam...
Zreszta rownie wazne od tego jak przeprowadzac wybory - a nawet wazniejsze - jest to co parlamentarzysci wyborani w ogole moga zrobic. Czym mniej panstwa, tym (oczywiscie do pewnego stopnia, bo nie jestem az anarchista) tym lepiej Received on Mon 19 Oct 2009 - 10:50:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET