Re: Wandystan: [ChL] Projekt obywatelski

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 19 Oct 2009 17:01:53 +0200


W dniu 19 października 2009 00:48 użytkownik Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Osobiście jestem za pozostaniem na Jasiu. A - bo archiwa, B - bo mimo
> wszystko łatwiej mi się przegląda (jeśli muszę) LD na Jasiu niż na
> Googlu, C - bo odstrasza neokidy które nie łapią języka obcego, D -
> jak wspomniał tow. Bonawentura, zarządzanie własnymi listami, E -
> Tradycja, czyli moje drugie imię. I zauważcie, że argument
> niemerytoryczny jest jeden na 5.
>
> No i powiedźcie tow. Kanzler, w czym lepsze jest archiwum G od Y? Bo
> ja nie widzę ŻADNEJ różnicy. W wyszukiwarce i zarządzaniu też nie
> bardzo (to drugie na plus dla Y).

A ja się z tym zgodzić nie mogę. Po pierwsze, nie mam żadnej możliwości zarządzania swoimi listami, nawet gdybym miał konto na Y to też nie wiem, po co miałbym zarządzać. Swoimi mailami zarządzam na swojej skrzynce pocztowej.

Archiwum jest nieco inne na G, inne na Y. To, ze coś jest inne, nie jest argumentem. Wiadomo, że jeśli jest jakaś konkurencja, większość ludzi bezmyślnie uznaje za lepsze to, co było pierwsze, bowiem to zna najlepiej, a z nowym - trzeba by było się uczyć od nowa. W moim przekonaniu archiwum na G jest lepsze od Y z tego względu, że ładuje się znacznie szybciej. Wiadomości są posegregowane w topic i bardzo wygodnie przegląda się całość tematu z poszczególnymi odpowiedziami, natomiast na Y trudno mieć wygodny dostęp do wątku jako takiego. Y nie radzi sobie też z długimi wątkami. Znajdź wątek liczący 80 maili z 2004 (hipotetycznie) - myślę, że przekopywanie się mail po mailu na Y to niezwykle mozolne zajęcie i łatwo coś przegapić. A i cały dzień się straci. Co więcej, G ma lepsze możliwości wyszukiwania wiadomości. Na Y jak dotąd nigdy mi się nie udało czegokolwiek wyszukać tak, jakbym sobie tego życzył. Ale nie mogę zaprzeczyć, że wyszukiwanie na Y istnieje i niekiedy się przydaje. Ja widzę WIELE różnic przemawiających za G. A argument o tym, że Y jest anglojęzyczne, to w ogóle jakiś dziwaczny argument. Przypominam, że pierwsi Wandejczycy, łącznie z ojcem i matką narodu, kiepsko sobie radzą z tym językiem. A kiedy w 2007 czy 2008 okazało się, że można się bawić z kolegami socjalistami z zagranicy, to wszyscy wymiękli i nawet głupiego hi how is your name nie byli w stanie wydusić. I wyraźnie się tego wstydzili. Zresztą, argument z dupy, zwłaszcza ze względu na popularność tego języka. Lepiej już było założyć LDMW na serwerze rosyjskim, albo japońskim. Cóż za błazenada. Akurat ludzie zapisujący się na LDMW w ogóle nie mają potrzeby zaglądania na Y, po prostu wysyłają mail na adres podany na stronie www i czekają na odpowiedź.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Mon 19 Oct 2009 - 08:01:59 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET