Wiadomość napisana w dniu 2009-10-19, o godz. 01:17, przez Michał
Radecki:
> Czołem Bonawentura!
>
> > Czy inni badacze mogą się wypowiedzieć na ten temat?
>
> Cóż, potwierdzać to mógłby fragment dzienników tow. Żenady, który
> pisząc o pewnej akcji w lesie stwierdził, że "omal nie zagubiliśmy się
> jak Krystyna i Zamiatała na festynie ludowym".
>
> Jednak po przewertowaniu zapisków tow. Krystyny, które posiada
> archiwum archiwandezji w Morwieńcu, okazało się, że komendant inaczej
> opisuje to zdarzenie, twierdząc, że towarzysze świeccy szukali rządku
> z rybami, a trafili do rządku z kałachami. Nie musi to jednak
> wykluczać prawdziwości awarskiego zapisku - wszak obaj świeccy mogli
> to zdarzenie pamiętać inaczej.
>
Towarzysze, problem jest natury filologiczno-hermeneutyczno-
bioterapeutyczno-dialektycznej. Mianowicie "ryba" w dialekcie
północnoawarskim, w którym sporządzona jest część przekazu Zamiatały,
oznacza "niepewny pod względem jakości nabój do kałacha sprzedawany
spod lady", natomiast "kałach" jest gatunkiem słodkowodnego halibuta.
Podobne trudności z przekładem mieli już świeccy pustelnicy
weblandzcy, gdy blisko dwieście lat temu usiłowali przetłumaczyć z
tego dialektu pewien nieznany opis bitwy pod Ekorzynem. Opis,
niestety, gdzieś wcięło.
Wandosławię,
C.S. Patapon
Opony do 30% taniej, dostawa gratis!
http://link.interia.pl/f23c9
Received on Sun 18 Oct 2009 - 16:35:38 CEST