> Chociażby dlatego, że po pierwsze primo prawo państwowe nie przewiduje
> istnienia instytucji referendum w tej kwestii, a już na pewno nie
> wiążącego; kwestia listy dyskusyjnej nie leży w ramach kompetencji
> "administracji państwowej", a Mandragora, któremu w żaden sposób nie można
> nakazać podjęcia danej decyzji.
Czyli dla Tow. Kanzlera to jeszcze lepiej :) Myślę, że jak tylko skontaktuje się z Tow. Magovem, LDMW będzie jechać na googlu.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 18 Oct 2009 - 05:24:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET