Re: Wandystan: Wandejski Klub Dyskusyjny

From: Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 11 Oct 2009 15:00:09 +0200


W dniu 11 października 2009 11:30 użytkownik Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Cieszę się, że Towarzysz przekonał się do zawężenia tematu, aczkolwiek
> należy pamiętać o tym, że zawsze coś jest w punkcie wyjścia - to nie
> musi być w cale jasno i wprost uświadomione, zwerbalizowane i
> przemyślane założenie, to mogą być jakieś emocje i postawy
> światopoglądowe, które narzucają sposób "badania" każdego zjawiska i
> to, jak się będzie wyciągać wnioski. Być może z innego punktu
> widzenia, niż mój, szersze postrzeganie ma większy sens. Tutaj
> Towarzysz jest już zdany sam na siebie :)

To jest całkowicie oczywiste, rzekłbym, iż jest to oczywista oczywistość. W pewien sposób podejście badawcze danego zagadnienia determinuje zakres samego badania. Czasem może się więc też zdarzyć, że przedmiot badany i sam cel badania zaskoczą nas i zmuszą do szerszego ujęcia danego problemu. Wówczas nie można sztywno ograniczać zakresu i postrzegania danej sprawy w określonej przestrzeni w oderwaniu od niej (tej przestrzeni).

> Przy okazji - wspomniany artykuł na temat pojęć satanizmu, okultyzmu
> itd., ze względu na dużą bazę literatury, do jakiej się autor odwołuje
> (wydaje mi się, że tak "naukowa" analiza zjawiska to wciąż rzadkość w
> naszej literaturze), wydawał mi się dość interesujący - może Towarzysz
> skusiłby się na kopię tekstu?

Z przyjemnością! W jaki sposób mógłbym go dostać?

> Mnie nie o to chodziło. Fakt, jestem raczej niechętny doktrynie ryby,
> co niewątpliwie wpłynęło, wpływa i wpływać będzie na sposób
> formułowania przeze mnie jakiś zagadnień, niemniej jednak chciałem
> pokazać, że takie zawężenie ma dla mnie znaczenie metodologiczne.

I właśnie. To zawężenie u Was ma znaczenie metodologiczne, ale może też być błędem w kontekście tego co napisałem chwilę temu wyżej.

> Odwołujemy się do dość odległych i abstrakcyjnych konstruktów,
> tymczasem nasza rodzima tradycja ma w tym zakresie wiele do
> zaoferowania. Jesteśmy Słowianami, nim chrześcijaństwo wytłukło naszą
> rdzenną tradycję i kulturę, to też mieliśmy wiele ciekawych zjawisk
> religijno-obyczajowych.

Tak jest. Sęk w tym, że nasi pobratymcy nie wiedzą nic o przeszłości i rytuałach, świętach naszych praojców. Ilu z nas wie, że istnieje w Polsce Rodzimy Kościół Polski (http://www.rkp.w.activ.pl/) czy Polski Kościół Słowiański? Ilu z nas wie jakie święta są głównymi świętami rodzimowierczej wiary?

Problem polega na tym, że wiara w Swarożyca i resztę słowiańskiego panteonu, a co więcej - ewentualne branie udział we współczesnych obchodach rodzimowierczych świąt jest często postrzegane jako dziwactwo, by nie powiedzieć snobistyczne hobby. Łatwo też oceniamy to łatką pogaństwa.

Polska, co jest zadziwiające, jako kraj z bardzo bogatą przeszłością, wspaniałą historią tolerancji kulturowej i religijnej, jako Naród żyjący na pograniczu Słowiańszczyzny i Germanii, penetrowany przez kultury Wikingów itd. Mający wspaniały panteon politeistycznych bóstw jest dziś krajem pełnym ksenofobii, ciemnoty - rodem ze średniowiecza, i braku poszanowania starych wierzeń.

Ogólnie dla mnie zainteresowanie rodzimowierstwem mieści się w pojęciu tęsknoty romantycznej,o której pisałem już wcześniej.

> Obieżyświat! Na rowerze!

Może nie na rowerze, ja uwielbiam jeździć pociągami :)

> To może tak jakaś inicjatywa wandejska? Jakaś szkoła okultystyczna?

Ciekawy pomysł. Jeśliby Towarzysz miał chęć pomóc to myślę, że byłoby o wiele łatwiej.

-- 
Menhuerheketheb!
Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler

"Feci, quod potui, faciant meliora potentes"
Received on Sun 11 Oct 2009 - 06:01:15 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET