Re: Wandystan: Wandejski Klub Dyskusyjny

From: Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 10 Oct 2009 23:13:53 +0200


W dniu 10 października 2009 23:01 użytkownik Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Ale pisząc bardziej poważnie, to nie sądzę, aby Crowleya można było
> uznać za satanistę.

Tzn generalnie uznaje się go za satanistę, w związku z faktem, iż sam siebie nazywał Bestią. Nie zmienia to faktu, iż takie postrzeganie go jest faktycznie błędne - użyłem skrótu myślowego. Aleister odrzucał w całości chrześcijaństwo, a co za tym idzie i Szatana jako takiego.

Liber Al vel Legis i inne dzieła składające się na system Thelemy nie miały nic wspólnego z satanizmem. To prawda.

Swoją drogą: O.T.O - Ordo Templi Orientis istnieje do dziś. Także w Polsce: http://www.oto-pl.org/. Ogólnie: http://www.oto.org/

No i mimo wszystko "polecam" film - Chemical Wedding :) Opowiada o Crowleyu w sposób ciekawy... film nie jest hitem, ale można obejrzeć ;)

> Natomiast sam "satanizm" to jak najbardziej idea, jakiej kształt nadał LaVey.

Uproszczenie. Wielkie uproszczenie. Satanizm to pojęcie znacznie szersze - wiele odmian satanizmu istnieje. Ten La Veyowiski to nic innego jak ładnie ubrany w mistycyzm hedonizm - nic ponad pewną filozofię życiową. Stał się słynny bo La Vey wykorzystał przepisy wolnościowe w USA i założył w 1966 w noc Walpurgii Kościół Szatana. Istniejący zresztą do dziś. Ale nie zapominajmy też o tym, że La Vey był cyrkowcem :)

> Jestem gotów bronić tego twierdzenia :)

"Ci od Setha"???! Wyjaśnij?

-- 
Menhuerheketheb!
Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler

"Feci, quod potui, faciant meliora potentes"
Received on Sat 10 Oct 2009 - 14:13:58 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET