Re: Wandystan: Wandejski Klub Dyskusyjny

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 10 Oct 2009 23:01:28 +0200


W dniu 10 października 2009 22:32 użytkownik Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Okultyzm to bardzo szerokie pojęcie.

A to tak, to prawda. Ale właściwie za cokolwiek by się nie zabrać, to zawsze okaże się, że stanowi to "szerokie pojęcie" :-)

> Przyjęło się wrzucać do worka
> "okultyzm" wszystko co nie mieści się w naukowym mainstreamie -
> astrologię, wróżbiarstwo, doktryny filozoficzne czerpiące z innych
> nieco źródeł, religijne odłamy, tajemne stowarzyszenia, etc. Za
> okultystów postrzegano wolnomularzy, satanistów pokroju Crowleya, La
> Veya itp. (mimo, że to np. dwa zupełnie różne satanizmy), z czasem
> wrzucono do worka także alchemię - z której przecież wyszła dzisiejsza
> chemia.

Nie powiem, aby alchemia miałą stanowić podwaliny współczesnej chemii. Chyba, że odjąć od alchemii całe to metafizyczne dziadostwo, teorie i, jak by nie było, przekręty. Oczywistością jest, że żaden alchemik nigdy nie wierzył w cuda, jakie głosiła alchemia, ale potrafiąc gotować ropuchy i umiejąc przekonać zamożnego Pana, iż wywar z ropuchy podniesie mu potencję, mógł zarobić trochę złota na dworze :D

Ale pisząc bardziej poważnie, to nie sądzę, aby Crowleya można było uznać za satanistę. To właśnie typowy okultysta, powiązany różnymi skandalami obyczajowymi, tajemniczymi zgonami, tajnymi stowarzyszeniami itd. Natomiast sam "satanizm" to jak najbardziej idea, jakiej kształt nadał LaVey. Przynajmniej ja to tak widzę. Oficjalnie w Polsce zagadnienie satanizmu sprowadza się do zagadnienia opisu subkultur młodzieżowych takich jak metalowcy, popartych analizą nagłówków prasowych na temat niszczenia cmentarzy, z jakąś wzmianką na temat LaVeya. Tak właśnie przedstawiają problematykę w pracach magisterskich ogłoszonych drukiem, a nawet i doktorskich, krajowi religioznawcy. Dlatego sądzę, że gdybyście się odważyli napisać coś sensownego w tym temacie, nawet jako pracę mgr, to byłoby to na prawdę coś wartościowego. W każdym razie istnieje wiele ciekawych ruchów religijnych starożytnych, przeszłych i obecnych, które w jakiś sposób wiążą się z satanizmem czy okultyzmem, niemniej jednak "stanizm" jako taki to chyba wyłącznie LaVey + ci od Setha. Jestem gotów bronić tego twierdzenia :)

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sat 10 Oct 2009 - 14:01:29 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET