> Ale kto jest w tej czolowce? No moze Andrzej Sosnowski, ale poza nim?
> Musze powiedziec ze dotad nawet z ust poetow w stanie silnego upojenia
> alkoholowego nie slyszalem, ze plasuja sie w swiatowej czolowce :)
Ja słyszałem to w formie prognozy ("będę"), ale fakt, to już mniejsza siła przebicia. Co do czołówki - jeśli chciałby stworzyć towarzysz ranking nazwisk, to zapewne tylko Sosnowski, chociaż za wschodnią granicą kłóciliby się, że jednak Świetlicki. Ale jeśli spojrzeć na ilość dobrych tekstów i książek, to będzie z tego jak uzbierać i wydać np. antologię młodej polskiej poezji w Chile (przyznam, że nie pamiętam - 2005? 2006?). Jeśli już koniecznie robić rankingi, to postuluję oddzielenie rankingu poetów od rankingu poezji.
> Z ta niezloscia mlodej prozy tez bym polemizowal. Ja jestem zdania, ze
> wiekszosc czolowych mlodych pisarzy polskich tak naprawde nie ma
> warsztatu- co widac u Witkowskiego kiedy tylko probuje wyjsc poza
> forme krotkich opowiadanek (konstrukcyjnie to Barbara Radziwillowna
> lezy i kwiczy), czy u Maslowskiej, ktora odgrazala sie ze napisze
> opasla powiesc w dziewietnastowiecznym stylu, po czym okazalo sie, ze
> po prostu nie umie. Umie tylko belkotac. A ja jestem stara szkola i
> uwazam ze malarz- abstrakcjonista powinien umiec malowac klasyczne
> akty, a prozaik- skonstruowac fabule. A dopiero potem udowadniac
> jezykowa finezje.
"Konstruowanie fabuły" już jako termin teoretyczny wzbudza we mnie podejrzliwość :) Ale to nawiasem. Bełkot Masłowskiej i Witkowskiego (poza Lubiewem, które nadal mi się podoba) wynika według mnie z ogólnego rozchwiania emocjonalno-kulturowego, nie z braków warsztatowych. Z drugiej strony mamy autorów, którzy potrafią to opanować (Chutnik, Franczak, Piątek). Trzeba byłoby się jeszcze pobawić w cezury czasowe. No, ale proza to nie moja bajka, jak towarzysz się uprze, to ja się kłócić nie będę ;)
Pozdrawiam,
Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET