> Łączę się w bólu ze wszystkimi. I skoro teraz Kibla przyznaje się za samą dek-
> larowaną wolę krzewienia pokoju, to proponuję krok dalej na drodze rewolucji
> i przyznawanie Kibla właśnie tym, którzy pokoju najbardziej nie chcą! Być może
> wyróżnienie wzbudzi w nich refleksje i doprowadzi do ich konwersji na jedyną
> słuszną i poprawną świetlistą ścieżkę wyznaczoną przez Akademię.
Witamy naszego trzeciego prelegenta! Towarzyszu! Zaiste świeckie i wandne słowa płyną z Waszych ust! Nagrodę Kibla jak najprędzej powinno się nie tylko rozdać np. za same intencje wielkich odkryć naukowych (np. za to, że ktoś zadeklaruje, że być może coś odkryje, choćby w zakresie ekonomii, fizyki), ale i rozdawać częściej, np. raz w miesiącu. A jak się skończą kandydaci, to należałoby ją przyznawać pośmiertnie, np. samemu wielkiemu Che, albo Dżugaszwilemu - czyż nie walczyli oni o pokój, wolność i braterstwo? Czyż nie głosili likwidacji biedy i głodu?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 09 Oct 2009 - 14:07:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET