> Przecież mamy. Nazywa się: Komisariat Ludowy d/s Informatycznych.
Nie do końca jasno się wyraziłem, Towarzyszu, zaś z tych szczątkowych informacji, jakie przedstawiłem, wyciągnęliście zbyt szybkie skojarzenie. Generalnie chodziło mi o kwestię płatności za serwer i domenę, kwestię realnej odpowiedzialności za te sprawy, za utrzymanie bazy danych itp. Tylko tyle. Komisariat Ludowy d/s Informatycznych natomiast byłby nadal tak, jak jest. Inaczej mówiąc, propozycja zakłada sprowadzenie roli obu Mandragorów wyłącznie do tego jednego zaszczytnego i najwspanialszego obowiązku i totalne odpolitycznienie tego urzędu. Tak, aby osoba sprawująca ten urząd nie miała żadnego wpływu na politykę i kształt państwa.
Zakładam teraz, że propozycja, abyście to Wy piastowali ten urząd - na przykład, Wam nie odpowiada, bowiem wolelibyście jednak tekę Komisarza d/s Inf. W każdym razie nie przedstawiam gotowego rozwiązania prawnego, ani gotowej idei, tylko coś, co można ewentualnie przedyskutować, względnie całkowicie zanegować, albo też rozwinąć w coś bardziej sensownego.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 08 Oct 2009 - 14:06:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET