> to mało powiedziane. Stanowi to 99% treści jego mailów.
Powtórzcie badania, bo mi jakoś inaczej wychodzi...
> [...] A Ciupakowi się dziwię, bo z jego słów
> wyczytuję dość prosty ale chory schemat myślenia. Jeżeli Ciupak by
> powiedział, że 2+2=6, a ktoś by zwrócił uwagę, że 4, to by go zwyzywał
> od klonów Khanda, że to Khand przez takiego kogoś przemawia, że jest
> winny i niech spierdala do Sarmacji, zaś matematyka w ogóle jest
> dziełem diabła i powinni zabronić jej nauczania. Zresztą któż miałby
> ją nauczać, przecież nikt się na niej nie zna. Po prostu mnie to
> wkurwia.
StruszyÅ„ski, przeczytaj jeszcze raz posty tow. Ci*paka z ostatnich miesiÄ™- cy i powiedzcie mi, jeÅ›li znajdziecie *cokolwiek* co odpowiadaÅ‚oby takiemu schematowi. Wszystkowiedzkość, owszem, przewija siÄ™ niekiedy, bywajÄ… też różne rzeczy zbyt wprost powiedziane. Ale to jest w równej mierze Wasza przywara. A teksty o inspiracji Khanda pojawiÅ‚y siÄ™ niedawno. PoczÄ …tkowo w formie żartobliwej, ale wobec wypowiedzi, które spokojnie mogÅ‚yby i wedÅ‚ug mnie być inspirowane przez Khanda (nie mam pojÄ™cia na ile i czy sÄ…, ale jebiÄ… tym na odlegÅ‚ość jak phallus kozÅ‚a) tow. PC utwierdziÅ‚ siÄ™ w tym -- może niesÅ‚usznym -- przekonaniu. Te wszystkie na niego najazdy i mówienie o nim jako o trollu jest po prostu żenujÄ…ce. ObserwujÄ…c wasze i jego wypowiedzi, czasami odnoszÄ™ wrażenie, że w tej parze wcale nie PaweÅ‚ jest trollem.
> I tylko o to mi chodzi, że zamiast jakiegokolwiek odniesienia do
> tematu dyskusji, pieprzy jakieś wierutne bzdety, których odbiorcą ma
> być chyba sam nadawca, bo  usiłuje w swoich odpowiedziach przekonać
> siebie samego do tego, że wszystko, co by nie zrobił, jest ze złota i
> diamentów. Nie pisze do kogoś, ale do siebie, używając pustych
> argumentów, nie trzymających się kupy. Dla wierzących w spiski i
> postrzegających wszystkich jako wrógów jest tylko jedno miejsce:
> szpital psychiatryczny. Straciłem cierpliwość do tego gejowania i do
> braku merytorycznego odniesienia do treści posta.
*Zero* konkretów! wierutne bzdety to pieprzy połowa tej listy, przekonani o własnej złotoustości i złotorękości takoż nie jest obce chyba nikomu.
> Natomiast bynajmniej nie ma to nic wspólnego z zasługami Towarzysza,
> jego kompetencjami czy umiejętnościami. [...] W ogóle dziwię się argumen-
> tom, że należy się odnosić do zasług rozmówcy, a nie treści toczonej
> dyskusji.
Absolutnie nie o to mi chodziło. Również dziwię się tym argumentom, którymi swego czasu z upodobaniem posługiwał się towarzysz znany obecnie jako diuk. Apelowałem tylko o konstruktywną krytykę.
> Konstruktywna krytyka
> była - nie raz, a wiele razy, były też informacje o tym, że wkurwia
> mnie coraz bardziej takie pisanie. W końcu się wkurwiłem i pojechałem,
> a to, że sam potrafię wkurwić i jestem bucem, cóż, skoro taki jestem,
> to taki jestem. Poza tym nie udajÄ™ wiedzÄ…cych wszystko - wielokrotnie
> dawałem się przekonać do zmiany zdania. Wystarczą do tego sensowne
> argumenty, przede wszystkim merytoryczne.
No i gdzie one są? Bo w tym poście ich nie było, a i we wcześniejszych jakoś nie widziałem.
> Zresztą, co tu pisać. Wszystko jest czytelne i widoczne.
Owszem, jest. I dlatego dziwię się temu, co piszecie. Bo fakty mówią po prostu dokładnie co innego.
-- APReceived on Sun 04 Oct 2009 - 22:54:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET