> Skąd. Było normalne życie polityczne, nakręcane przez cykle wyborcze
> i przez działające partie. Było tak dopóki wszyscy ci, których stać było
> na zjednoczenie się w stronnictwo, opracowanie w miarę spójnego prog-
> ramu i walkę na scenie politycznej nie odeszli. Bo w tej chwili poza LOK
> pojawiają się w MW tylko jakieś efemerydy (DUPA, Traktorzyści itp.), któ-
> re niestety są za miękkie, zbyt wewnętrznie skłócone i zbyt nijakie, żeby
> podjąć leżącą już od dawna rękawicę. Liczę na to, że pojawi się ktoś
> (nowy/powracający), komu uda się coś politycznie sklecić. Wtedy cały
> system partyjno-parlamentarny ruszy.
I to ma być ta wielka działalność polityczna? Wymyślenie jakiejś nazywy "ruchu"? Kurwa, Towarzyszu, chyba sami nie wierzycie w to, co piszecie. Przecież to jest syf, bagno, to w ogóle nie jest ani interesujące, ani warte uwagi. Gdzie ta polityka? W tych nazwach? W tym, że jeden ogłasza istnienie DUPA, inny Traktorzystów, a inny LOK i że można głosować na tego, czy tematego? A może wielką polityką jest to, że trzeba ratyfikować jakiś traktat o stosunkach, albo zagłosować na jakąś ustawę, którą ktoś napisał z racji bieżącej sytuacji? A poglądy polityczne? Czym się te wszystkie partie różnią? Stylistyką ogólników jakie mają być hasłami wyborczymi. Bez jaj.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 04 Oct 2009 - 14:09:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET