Re: Wandystan: [ChL] Kwiatoński projekt

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 4 Oct 2009 22:59:42 +0200


W dniu 4 października 2009 19:43 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> A tam klonami. Chodzi o inspirację. Tow. Michaiłowicz ma na tym
> polu lekką obsesję,

to mało powiedziane. Stanowi to 99% treści jego mailów.

> Trudno się dziwić podejrzeniom o inspirację jego czegośtam diuka.
> Toż to on w kółko powtarza to hasło w odniesieniu do dekamerona
> Michaiłowicza...

Jakoś tego tak nie postrzegam. A Ciupakowi się dziwię, bo z jego słów wyczytuję dość prosty ale chory schemat myślenia. Jeżeli Ciupak by powiedział, że 2+2=6, a ktoś by zwrócił uwagę, że 4, to by go zwyzywał od klonów Khanda, że to Khand przez takiego kogoś przemawia, że jest winny i niech spierdala do Sarmacji, zaś matematyka w ogóle jest dziełem diabła i powinni zabronić jej nauczania. Zresztą któż miałby ją nauczać, przecież nikt się na niej nie zna. Po prostu mnie to wkurwia.

I tylko o to mi chodzi, że zamiast jakiegokolwiek odniesienia do tematu dyskusji, pieprzy jakieś wierutne bzdety, których odbiorcą ma być chyba sam nadawca, bo usiłuje w swoich odpowiedziach przekonać siebie samego do tego, że wszystko, co by nie zrobił, jest ze złota i diamentów. Nie pisze do kogoś, ale do siebie, używając pustych argumentów, nie trzymających się kupy. Dla wierzących w spiski i postrzegających wszystkich jako wrógów jest tylko jedno miejsce: szpital psychiatryczny. Straciłem cierpliwość do tego gejowania i do braku merytorycznego odniesienia do treści posta.

> Na prawdę nie rozumiem tych ataków na Ci*paka. Czasem jest wkur-
> wiający, ale i Wy tacy być potraficie. Też bywacie chamscy i udajecie
> wiedzących wszystko. Uważam, że tow. PC swoją pracą zasłużył
> na konstruktywną krytykę jeśli są do niego zastrzeżenia, a nie napiep-
> rzanie weń hasłami, które nic a nic nie znaczą.

Natomiast bynajmniej nie ma to nic wspólnego z zasługami Towarzysza, jego kompetencjami czy umiejętnościami. Nadal uważam, że nazwa elektrowni w GWS jest słuszna i szkoda mi, że tym nazwiskiem nazwałem coś tak małostkowego, jak elektrownia. Jest to zasłużone wyróżnienie wtedy i teraz. W ogóle dziwię się argumentom, że należy się odnosić do zasług rozmówcy, a nie treści toczonej dyskusji. Konstruktywna krytyka była - nie raz, a wiele razy, były też informacje o tym, że wkurwia mnie coraz bardziej takie pisanie. W końcu się wkurwiłem i pojechałem, a to, że sam potrafię wkurwić i jestem bucem, cóż, skoro taki jestem, to taki jestem. Poza tym nie udaję wiedzących wszystko - wielokrotnie dawałem się przekonać do zmiany zdania. Wystarczą do tego sensowne argumenty, przede wszystkim merytoryczne.

Zresztą, co tu pisać. Wszystko jest czytelne i widoczne.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sun 04 Oct 2009 - 14:06:51 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET