> ok. Pięćdziesiąt lat temu parlament sprawił przez miesiąc, czy dwa,
> jakieś ciekawe akcje polityczne, a przez dalsze pięćdziesiąt lat już
> nie. W związku z tym, że Tow. pamięta te początki, to jest zajebiście,
> a wszyscy którzy dołączyli później i przez te pięćdziesiąt lat
> działali i obserwowali, niech się pierdolą i wydupcają do Sarmacji.
> Zajebiście. Argumenty w stylu "A przed wojną to było lepiej"
Skąd. Było normalne życie polityczne, nakręcane przez cykle wyborcze i przez działające partie. Było tak dopóki wszyscy ci, których stać było na zjednoczenie się w stronnictwo, opracowanie w miarę spójnego programu i walkę na scenie politycznej nie odeszli. Bo w tej chwili poza LOK pojawiają się w MW tylko jakieś efemerydy (DUPA, Traktorzyści itp.), któ- re niestety są za miękkie, zbyt wewnętrznie skłócone i zbyt nijakie, żeby podjąć leżącą już od dawna rękawicę. Liczę na to, że pojawi się ktoś (nowy/powracający), komu uda się coś politycznie sklecić. Wtedy cały system partyjno-parlamentarny ruszy.
Może towarzysz spróbuje?
-- APReceived on Sun 04 Oct 2009 - 10:52:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET