> Moim zdaniem wymagane jest dostosowanie się do obecnej sytuacji i taka
> reakcja by sytuację tę zmienić na bardziej pożądaną. Jeśli taka
> nastąpi mogą następować kolejne zmiany. W chwili obecnej szans na to
> nie widzę. W dalszej perspektywie potrzeby Churału raczej także -
> ilość stanowionego prawa w MW nie wymaga istnienia ciała o charakterze
> parlamentu przedstawicielskiego. Doskonale sprawdzi się tu instytucja
> referendów - czy jak kto woli demokracji bezpośredniej. Tak po
> prawdzie to to jest prawdziwy komunizm Towarzyszu - wszystko jest
> wspólne. W tym i odpowiedzialność za podejmowane decyzje w drodze
> referendów.
Słodki Wando! Ale na czym innym polega Stan zapisany w konstytucji? To, że nie widzicie szans na zmiany, to jest tylko kwestia waszej percepcji, bo ja widzę. Nikt nie widział szans na przejście Kanzlera do MW jeszcze półtora roku temu.
> Nie ma czegoś takiego jak kampania do Churału, bo i Churał, jak wyżej
> wykazałem, defacto nie pracuje i nie jest potrzebny. Skala
> stanowionego prawa jest tak mała, że właśnie demokracja bezpośrednia
> sprawdzi się w naszych warunkach doskonale.
Nie zgadzam się z tym. Po prostu obecnej opozycji nie chce się ruszyć dupy, zorganizować w partię, lub w partie, przygotować projekty i walczy o ich realizację. Jakiś widzę marazm po waszej stronie sceny politycznej. A może po prostu brak wam jakiejkolwiek spójnej wizji, poza elementem demokracji bezpośredniej? Bo gdyby był spór ideowy, to by i kampania była.
> Czy zmiana konstytucji wyklucza zmianę tejże w przyszłości? Nie. Czy
> utrzymywanie długiego stanu wyjątkowego, czy jak to ładnie użyłeś
> "mechanizmu konstytucjnego" nie jest rozwiązaniem pożądanym. Jest
> działaniem utrzymującym skostniałą strukturę i zamykaniem oczu na
> prawdziwy problem, którym jest ZBYT MAŁA ELASTYCZNOŚĆ KRAJU w
> kontekście zmian zachodzących wokół.
Hehehe. Elastyczność konstytucji obecnej polega na tym, że nie ma wpisanego na sztywno ani ChL, ani bezpośredniości. Można ją dopasować. Nieelastyczna byłaby właśnie konieczność pisania konstytucji od nowa za każdym razem kiedy sytuacja wewnątrz kraju ulega lekkiej zmianie.
> Ja nie. Wasza kadencja, betonu i Wasza, Prezydenta, to kadencja
> zakonserwowanego w słoiku z formaliną marazmu, która nic nie wniosła
> do MW. Jak napisałem wcześniej - kto nie idzie na przód, kto stoi w
> miejscu to się cofa. I to niestety Wasza zasługa w dużej mierze.
> Odmawiacie zmian - bo uważacie, że Wasze rozwiązania są słuszniejsze.
> Ale zamykacie już oczy i uszy na fakt, iż Wasze rozwiązania się
> zwyczajnie skompromitowały.
Skomentowałbym, ale co tu komentować. Jedziecie pomnie i po betonie, że nie ma zmian, ale sami tez nie macie zbyt sensownych propozycji. Demokracja bezpośrednia jest w konstytucji, więc nihil novi, kandelabryzm obsysa i sami ostatnio mówicie o nim tylko na szczeblu samorzą- dowym.
> Jaką nienawiść do MW? Czy dla Was, betonu, próba pchnięcia MW na inną
> ścieżkę, to nienawiść do MW? Brawo. I dziękuję.
Jeśli ta "inna ścieżka" to likwidacja Churału Ludowego na stałe to niestety tak. Może przesadziłem. Nie wynika to za pewne z świadomego aktu złej woli. Wy po prostu nie podejmujecie refleksji nad skutkami takiego posunię- cia.
> Zastanówcie się wobec
> tego, czy nienawidząc MW nie szkodzę mu pełniąc funkcję KLSZ,
> rozważcie czy nie trzeba mnie wobec tego zdymisjonować.
Przemyślę, ale nie prowokujcie mnie do działań pochopnych :)
-- APReceived on Sun 04 Oct 2009 - 08:02:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET