Re: Wandystan: Churał

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 1 Oct 2009 22:53:54 +0200


W dniu 1 października 2009 22:33 użytkownik Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl> napisał:

> Z tym mogę dyskutować:)

Czyli co, trzeba Wam podawać na tacy po trzykroć? Przepraszam za tę złośliwość, postaram się, aby więcej takowych nie było.

> Nie zgadzam się z tą opinią. Parlament ma sens. Wzmaga spór polityczny. Bo jest kampania(w teori). Po za tym jest chural to element wandejskiej tożsamosci. A jego likwidacja tak naprawde nic nie da. Teraz też możecie towarzyszu zaproponować ustawę. Możecie wyrażać opinie na temat projektów opracowywanych przez churał. Więc co zmieni rozwiązanie go? Oprócz pozbawienia możliwości kampani?

A w moim odczuciu nie ma. Parlament nie wzmaga sporu politycznego, zresztą odkąd sięgam pamięcią nigdy takowego nie było. Co najwyżej lajtowa wymiana zdań i to nie w parlamencie. Parlamnet nasz jedyne co czyni, to w błyskawicznym tempie ogłasza głosowanie nad jakąś nową ustawą i wszyscy głosują za lub przeciw bezmyślnie, conajwyżej kierując się pierwszym wrażeniem. Po jakimś czasie zaś mówią, że ta ustawa była chujowa i głosują nad jej zmianą (względnie robi to już kolejni kwiatoni w taki sam sposób, jak poprzednicy, szybko i bez namysłu). Spór polityczny jest w ogóle możliwy tylko i wyłącznie w gronie jednostek, które myślą nad problemem sporu i zgłaszają swoje uwagi, argumenty itd. Nie zawsze są to kwiatoni. Wywalenie parlamentu do kosza prawdopodobnie zwiększy spór polityczny, bowiem wówczas losy Wandystanu będą zależeć od wszystkich. W związku z tym, jeżeli ktoś dostrzegnie kiepskość jakiegoś projektu, będzie się starał szeroko, burzliwie i sensownie przekonać całość populacji, a nie tylko dwóch kwiatonów, że propozycja jest zła. Są poza tym różne ustawy, dotyczą różnych rzeczy. Kilku kwiatonó nie zawsze się na danej rzeczy zna, nie zawsze w ogóle ich dany problem interesuje. Brak parlamentu sprawi, że będzie więcej głosujących, a to znaczy, że istnieć będzie większe prawdopodobieństwo, że znajdzie się wśród nich ktoś, kto będzie się lepiej znać na problemie, będzie bardziej zainteresowany danym zagadnieniem, niż grono wybrańców, a więc, że będzie łatwiej o jakikolwiek głos w dyskusji.

Teraz każdy obywatel może zaproponować ustawę, czy coś o niej powiedzieć. Ale nie jego głos nic nie znaczy. Podejrzewam, że kwiatoni mają taki głos głęboko w dupie, dla nich liczy się jedynie ich głos. Nie mam tu na myśli żadnych konkretnych kwiatonów, ale ogół wybranych ludzi którzy mają większe, niż inni, prawa i możliwości. Ponieważ to kwiatoni głosują, a nie plebs chołota, to po co w ogóle się odzywać? Wcześniej bywało tak, że parlament obradował odrębnie. Wóczas plebs chołota nie wiele miałą do powiedzenia, ponieważ nikt nie wiedział, nad czym obraduje parlament! Owszem, trawała taka sytuacja chwilkę, pojawiały się zbiorcze informacje o czym parlament debatuje, ale to i tak mało, dla mnie. Obecnie jestem zdania, że warto wszystkich wciągać do dyskusji, debat i głosowań.

Argument o tym, że wybory są zajebiste, specjalnie mnie nie przekonuje. Zgodnie z przedstawioną przeze mnie propozycją, Trybun Ludowy byłby dość poważnym stanowiskiem i związana z jego wyborem kampania mogła by rekompensować brak koampani wyborczej kwiatonów. Zresztą, w dowolnej chwili lud mógłby przełączyć się spowrotem na parlamentaryzm.

Pytanie o to, co zmieni demokracja bezpośrednia wydawało mi się do tej pory dziwne, jako że ja widzę same plusy. Jak już pisałem, spodziewałbym się raczej zwiększenia aktywności i wzrostu politykowania na LDMW. Co innego jest przekonać do swoich poglądów trzech kolegów-kwiatonów, co innego połowę narodu. A co, jeśli przejdzie jakiś gniot, bo połowa obywateli olała zabawę? Wówczas to dopiero może być "aktywnie"! Sądzę, że każdy, kto ma IQ równe bądź większe od 70 byłby w stanie dopisać przynajmniej kilka innych pozytywnych argumentów.

pozdrawiam,

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Thu 01 Oct 2009 - 14:00:40 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET