Re: Wandystan: Wandejski Klub Ksiazki

From: Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Thu, 01 Oct 2009 21:44:52 +0200


khandkruper pisze:
> --- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, Lord Darth Kanzler <von.thorn_usunto_at_...> wrote:
>
>
>> Ja powiem więcej... Pratchet to grafoman.
>>
>
> Czy ja wiem?
>
>
> Zaznaczam, ze po 4-tej, czy 5-tej (Eryk?) ksiazce dalej juz nie przebrnalem. Troszke zbyt na absurd, jak dla mnie. Lubie milusi-styl, ale tu o wiele bardziej podobalo mi sie milusi-fantasy piora Piekary, pt Opowiesci o Arivaldzie z Wybrzeza.
>
>
> Przy czym sam pomysl na swiat z niektorymi jego anomaliami mi sie podoba. Ale troche mam problemy z wczuciem sie. Ja lubie jak bohaterowie do czegos dochodza, na przyklad nawet tolkienowskie krasnoludy sie bogaca, jak Thorin mial w planach na samotnej gorze, czy jego przedkowie w Morii; (nawet u Tolkiena gdzie przewaza etos, patos i kokos) a jak to sie bogacic u Preczeta, gdzie przychodzi sobie facet z innego kontynentu i rzuca napiwek w karczmie, za ktora mozna kupic cala karczme. Przy takiej dysproporcji w zasobach zlota i przy tak duzych zasobach na innym kontynencie - co by nie mowic, cena zlota w CALYM swiecie by spadla (w kazdym razie w jakiejs mierze wyrownala)
>

Nie doczyta?es': Dwukwiat by? JEDYNYM turysta;, któremu uda?o sie; wyrwac' z tego kontynentu. W jednej z póz'niejszych cze;s'ci jest opis, jak Vetinari komunikuje sie; z ichnim dworem, by nie dopus'cic' do krachu pienia;dza.

-- 
Leszek
Received on Thu 01 Oct 2009 - 12:56:08 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET