Re: Wandystan: NIE SPROSTALISMY NATANI

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 30 Sep 2009 22:49:27 +0200


Lord Darth Kanzler pisze:
> 2009/9/30 Grigorij <mistrzu.007.1_usunto_at_gmail.com>:
>

>> DUPA!
>>
Zagraliśmy 5:3:2, bo po pierwsze więcej jak 3 pomocników nawet nie mieliśmy. Gdybyśmy mieli i tak bałbym się wystawić - pomoc Natańczyków jest potężna.

Wchodziła w grę jeszcze opcja 5:4:1 ale skoro i tak zamierzałem grać długimi piłkami by osłabić ich pomoc to wolałem dać jednego napastnika więcej niż jednego pomocnika więcej.

Nie chciałem dać mniej niż pięciu obrońców, bo Natańczycy są zajebiści z kontry (tak wyeliminowali Sarmatów) i trafnie przewidziałem, że zostawią pięciu obrońców acz nie trafiłem z proporcją pomocnik/napastnik.

Cud, że nie przegraliśmy wcześniej, bo jak Kanzler wspomniał 1/3 meczu graliśmy w 10tkę, bo nasz młodzik (zajebisty bo zajebisty ale przegiął tym faulem) dostał czerwoną kartkę.

Karne to niesamowita dramaturgia - to że ostatniego karnego nie trafił na Schwederski to było do przewidzenia - za młody jest na takie coś i nerwy go zeżarły. Ale że dwóch pierwszych karnych nie trafili odpowiednio - król strzelców fazy grupowej i najlepszy zawodnik fazy grupowej - to mnie zasmuciło.

Ogólnie - przepraszam za zawiedzione nadzieje. Wina oczywiście leży po mojej stronie dlatego też oddaję się do dyspozycji prezydenta.

-- 
Arkadij Kafefaja Magov
el mandragore
Received on Wed 30 Sep 2009 - 13:49:40 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET