Wchodziła w grę jeszcze opcja 5:4:1 ale skoro i tak zamierzałem grać długimi piłkami by osłabić ich pomoc to wolałem dać jednego napastnika więcej niż jednego pomocnika więcej.
Nie chciałem dać mniej niż pięciu obrońców, bo Natańczycy są zajebiści z kontry (tak wyeliminowali Sarmatów) i trafnie przewidziałem, że zostawią pięciu obrońców acz nie trafiłem z proporcją pomocnik/napastnik.
Cud, że nie przegraliśmy wcześniej, bo jak Kanzler wspomniał 1/3 meczu graliśmy w 10tkę, bo nasz młodzik (zajebisty bo zajebisty ale przegiął tym faulem) dostał czerwoną kartkę.
Karne to niesamowita dramaturgia - to że ostatniego karnego nie trafił na Schwederski to było do przewidzenia - za młody jest na takie coś i nerwy go zeżarły. Ale że dwóch pierwszych karnych nie trafili odpowiednio - król strzelców fazy grupowej i najlepszy zawodnik fazy grupowej - to mnie zasmuciło.
Ogólnie - przepraszam za zawiedzione nadzieje. Wina oczywiście leży po mojej stronie dlatego też oddaję się do dyspozycji prezydenta.
-- Arkadij Kafefaja Magov el mandragoreReceived on Wed 30 Sep 2009 - 13:49:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET