Re: Wandystan: To moze na powazniej

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 26 Sep 2009 14:52:48 +0200


W dniu 25 września 2009 22:43 użytkownik diuk Khand <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał:

> Drogi liderze, kto buduje gmach na fundemencie poparcia ludu, ten buduje na piasku. Moj gmach stawiam na skale, a skala ta jest prawda.

Towarzyszu! Nie wiem kto buduje na poparciu, ale ja -- prosty bolszewik, buduje na idei.
Idei, którą jest państwo jako wyraz woli Ludu. I ta idea jest skałą, na której budować warto.
 Lud bowiem zawsze ma racje, a ta wasza prawda -- z caÅ‚ym szacunkiem -- rzadko jÄ…
ma.

> Moglbym oczywiscie strywilizowac powyzsze kolokwialnym "a nie mowilem"

Możecie rozwinąć nieco swoją myśl? Co takiego mówiliście i się ziściło, bo ani z dalszego
 ciÄ…gu waszej wypowiedzi to nie wynika, ani z "powyższym" nie bardzo harmonizuje.

> jedyne co mozna mi obiektywnie zarzucic to tempo prac, ale nie ich kierunek!

Jedyne, co można Wam zarzucić, to budowanie wszystkiego według swojego pomysłu, bez konsultacji z Ludem. Tempo było w moim odczucie bardzo zajebiste.

> alternatywa dla tego ryzyka jest po prostu wymarcie panstwa w formule oldskul, lub wieczne obracanie sie w tym samym gronie osob (ktore BEDA odchodzic) wiec w rezultacie po prostu upadek panstwa.

Cóż, jeśli mamy jako alternatywę wymarcie z honorem, trwając przy pewnej starej wizji,
starej idei, acz twórczo rozwijanej, albo skurwić się i kupić neokidziarnię zaokrąglonymi
rogami na stronie głównej i zabawą w permanentne wybory, to ja jednak wolę to pierwsze.
 Chociaż wierzÄ™, że możemy modernizować paÅ„stwo i Å‚apać nowych mieszkaÅ„ców pozostajÄ…c wiernymi pewnej starej idei, nie skrÄ™cajÄ…c ani w pieprzony libertarianizm, ani
w Web 2.0 Zwłaszcza, że w tej kategorii mielibyśmy dość dużą konkurencję (gry typu
Sarmacja i portale typu fejs-zbuk, czy gRoNo). Narożniki na głównej to trywialny i w gruncie
 rzeczy nieistotny objaw dużo głębszego pytania: czy chcemy wchodzić w dupÄ™ swojemu
 nowemu targetowi (chÅ‚opcom w wieku 11-13 lat ze zbyt dużą iloÅ›ciÄ… wolnego czasu
i kiepską znajomością ortografii) za pomocą obłych krawędzi i wazeliny, czy też może
chcemy zapraszać swoich wyselekcjonowanych realnych znajomych i liczyć na (nie lawinowy
 oczywiÅ›cie, ale przy sensownej głównej i lekkiej promocji byÅ‚by) napÅ‚yw nowych,
inteligentnych ludzi coÅ› sobÄ… reprezentujÄ…cych? Ja wybieram drogÄ™ nr 2. W swojej v-his-
torii sam do MW trafiłem przez Wikipedię, a dwu stałych mieszkańców załatwiłem Wandystanowi
 przez realne znajomoÅ›ci. WierzÄ™, że to nie przypadek.

> [...] Panstwo potrzebowalo testu czasu bez Khanda.

Khand, na litość Wandy. Strasznie obruszyÅ‚eÅ› siÄ™, kiedy kiedyÅ› powiedziaÅ‚em Ci, że niektÃ
³re twoje wypowiedzi Å›mierdzÄ… mitomaniÄ…. No co to innego jest niż mitomania?

> To znaczy przeszedlby, gdyby nie ogolna tendencja wymierania mikroswiata. W tej sytuacji bedac poproszonym o powrot na liste przez Drogiego Lidera Pupke, stwierdzilem, ze moze lepiej powrocic.

Zaproponowałem Ci powrót w ramach większej akcji namawiania starowandejczyków do aktywności. Nie przeceniaj swojej roli, bo nie było moją intencją błaganie o powrót,
bo się wszystko sypie. Akurat wtedy byliśmy już za najgłębszym dołkiem i wszystko
wskazywało na to, że idziemy w dobrym kierunku. I nie prosiłem. Zapytałem, czy nie
chciałbyś, bo każda aktywność się liczy i zależy nam na każdym, choćby mało aktywnym
 mieszkaÅ„cu.

> [...] dodatkowego pakietu cech, ktore mnie osobiscie nieco odrzucaja.

Czego Wy wszyscy chcecie od Ci*paka, kurna?! Mnie też nieraz zirytuje swoim gadaniem
 bez ogródek, niewÄ…tpliwie nie jest to typ dyplomaty. W przeciwieÅ„stwie na przykÅ
‚ad do mnie, jeÅ›li coÅ› mu siÄ™ nie podoba, to po prostu to mówi. To zarówna wada, jak
i zaleta. Musicie być wszyscy strasznie wrażliwi na swoim punkcie, jeśli brak pełnej
afirmacji dla waszych czynów tak was odrzuca.

> Natomiast wracajac do glownego watku - uwazam, ze trwanie na zastanych pozycjach jest - w swietle zmian w v-swiecie - oddawaniem pola.

Pozwoliłem sobie już wcześniej wyrazić opinię na ten temat, ale dodam tylko o kandelabryzmie,
 Å¼e moim zdaniem jest to pomysÅ‚ bardzo noÅ›ny, Å›wietnie sprawdziÅ‚by siÄ™ w jakimÅ› monarchofaszystowskim paÅ„stwie, ale u nas po prostu zabiÅ‚by klimat i ideÄ™.
I to właśnie założenia tej idei są zatem nie przystające do MW.

> Pisanie o fochu przez Drogiego Lidera, w tej sytuacji jest wyrazem, mowiac delikatnie, dosc niskiej oceny mojej (tu nieskromnej, ale nie stac mnie na ubranie tego w piekne slowa) osoby.

Bardzo mi przykro, ale nie będę pisał że wyszedłeś na spacer, jeśli puściłeś focha.
Cenię Cię i tym bardziej mi przykro kiedy strzelasz z dupy, chociaż wiesz, że dla
MW świetne byłoby współistnienie różnych punktów widzenia i wielu wizji przysz- łości. A ty obrażasz się, bo twój projekt nie spotkał się z poklaskiem (czyt.: dwoma-
-trzema postami z wyrazami zachwytu), tylko z krytykÄ… (czyt. 200-300 postami gorÄ
…cej dyskusji, podziaÅ‚em politycznym etc.). Sam sobie odpowiedz, co dla paÅ„stwa
jest lepsze. Aha. I pisanie o czyimÅ› fochu nie wynika z niskiej oceny owego dupostrzelca.
 CeniÄ™ sobie Iva -- wielkiego wandejskiego artystÄ™, który fochy puszczaÅ‚
niezliczoną ilość razy, Peruna, czy Ciupaka. Ale foch to foch.

-- 
AP
Received on Sat 26 Sep 2009 - 05:54:14 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET