Re: No i odchodze po raz kolejny.

From: diuk Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Sat, 26 Sep 2009 11:27:08 -0000

Wielce Czcigodny Dekameronie,

W zasadzie moglbym powiedziec: dla mnie tez (mi wystarczy samo ld). Problem w tym, ze nie dla potencjalnie nowego mieszkanca, ktory na rozrywki w stylu panstwo na liscie - zwyczajnie sra. Co nie musi wcale znaczyc, ze nie ma dekameron racji! - jezeli zalozymy, ze naszym celem jest stworzenie produktu niszowego dla badz co badz intelektualnej elity, bo pomijajac studentow, to kilka lat temu, gdy przewazali gimnazjalisci/licealisci - to i tak sadze ze kazdy, czy prawie kazdy z nich, byl grubo powyzej przecietnej - i sposrod swoich rowiesnikow, i co tu ukrywac, takze przecietniej wirtualnej. Z tego punktu widzenia rozrywka na liscie dyskusyjnej, bez klikactwa, cieniowanych stron etc, jest produktem ktory prowadzi do bardzo pozytywnej selekcji - ale skazuje nas na role totalnej niszy. Pytanie, czy wolimy byc niszy. A nisza ma to do siebie, ze wystarczy okres wakacji, czy odejscia / zmieniszenia zaangazowania / znudzenia sie przez 1 - 2 osoby i sa chwile nie tylko niszowe, ale totalnego zastoju, co nawet dla intelektualnej elity v-swiata - takze jest nudne.

Pytanie zatem o to, czy warto nieco obnizyc loty? Ja szanuje, ze mowicie: NIE WARTO; ja uwazam ze TRZEBA. Trzeba, bo naprawde dodanie kilku fajererkow i tak nie popsuje zabawy osobom, ktorym wystarcza stara, dobra, dyskusyjna lista; ale moze zachecic ludzi z zewnatrz.

To w temacie.

diuk khand Received on Sat 26 Sep 2009 - 04:28:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET