> Poza tym - tak, wiem że wam chodzi o to, żeby przez to spadły na
> mnie
> gromy, że "znowu ten zły Ciupak doprowadził do odejścia Khanda, na > stos z
> nim"
Bez przesady. Nie czuje do was az takiej niecheci. Ale owszem, jestes powodem mojego odejscia.
Przy czym przypominam, ze pisalem w tobie i w superlatywach (co do kompetencji programistycznych; choc ich nie przeceniam, to jednak z pewnoscia nie niedoceniam).
Mnie po prostu nie podoba sie to, ze obecnosc na liscie dyskusyjnej jakiejkowiek moze mnie denerwowac. Twoje wypowiedzi mnie denerwuja. Moge to akceptowac, albo podziekowac. Ja dziekuje. Wiec to w sumie ja sam jestem 'winnym' mojego odejscia. Ale posrednim powodem, jest, czego nieukrywam twoja osoba, a w szczegolnosci, jezeli moge to ujac w ten sposob, estetytyka twoich wypowiedzi.
> Tylko raczej wam to się
> nie uda, bo naród nie jest aż tak głupi, żeby nie zrozumieć że to
> wasza
> kolejna brudna gierka polityczna.
Powyzsza wypowiedziec jakby wyjeta z pyskowki politycznej. Wiec prosze cie nie zarzucaj mi tego co sam czynisz.
Dobra, to naprawde nie ma sensu.
khand Received on Fri 25 Sep 2009 - 14:37:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET