Drogi liderze, kto buduje gmach na fundemencie poparcia ludu, ten buduje na piasku. Moj gmach stawiam na skale, a skala ta jest prawda.
A zeby juz odejsc nieco od tej formy wypowiedzi, ktora moze byc (acz niesluszne) odebrana za celowa maniere, dodam jedynie, ze owszem projekty musza miec poparcie szerokiej grupy osob, bo bez takiej grupy spoleczenstwa wirtualnego budowac sie nie da, co nie zmienia faktu, iz cele wielkie mozna osiagac tylko plynac pod prad.
Moglbym oczywiscie strywilizowac powyzsze kolokwialnym "a nie mowilem" - co w swietle artykulu Peruna (ostatni gasi swiatlo) czy Kanzlera (tytul mi umknal, ale tematyka podobna) wcale byloby nie nad wyraz, patrzac chociazby na kroki ktore podejmowalem w zakresie czy to informatyki(jedyne co mozna mi obiektywnie zarzucic to tempo prac, ale nie ich kierunek!, choc i tempo bylo ekspresowe patrzac na Dreamland lub Sarmacje) czy propozycji politycznych (kandelabryzm, jako ciekawy eksperyment, chociaz od razu przyznaje ze i tak niedaleko idacy). Koncepcja ta nie zostala jednak przyjeta, chociaz uwazam ze w interesie nas wszystkich jako Narodu, warto bylo zaryzykowac, bo alternatywa dla tego ryzyka jest po prostu wymarcie panstwa w formule oldskul, lub wieczne obracanie sie w tym samym gronie osob (ktore BEDA odchodzic) wiec w rezultacie po prostu upadek panstwa.
Wobec faktu braku poparcia dla moich projektow (czy braku zaufania) po prostu z Wandystanu odszedlem poltora miesiaca temu. Liczylem ze powyzsze odejscie moze byc testem panstwowosci (w sensie, ze co nie zabija to wzmacnia). Panstwo potrzebowalo testu czasu bez Khanda. Do tej pory tego testu panstwo nie zdawalo, to znaczy nie bylo zdolne istniec bez zalozyciela. (pomijam osobe Michasia - bo to temat na osobna wypowiedz - w skrocie jednak uwazam, ze i bez Michasia nie posiada pewnych istotnych dla suwerennego bytu cech). Bardzo chcialem, zeby Wandystan ten test przeszedl pozytywnie - i sadze, ze wreszcie po pieciu latach by przeszedl. To znaczy przeszedlby, gdyby nie ogolna tendencja wymierania mikroswiata. W tej sytuacji bedac poproszonym o powrot na liste przez Drogiego Lidera Pupke, stwierdzilem, ze moze lepiej powrocic.
Co do rzekomej urazy wobec Wielce Czcigodnego Dekamerona Ciupaka, to powiem cos, co moze zaskoczyc. Otoz uwazam, ze jedyna osoba ze spoleczenstwa wandejskiego na dzien dzisiejszy - ktora mogla przejac moje dawne kompetencje jest dekameron Ciupak wlasnie. Posiada bowiem umiejetnosci informatyczne, a pozatym ma pewne naturalne (choc nie wybitne) ale uzdolnienia prawotworcze i takie sumienne podejscie do terminow (lecz bez przesady). Slowem potrzebny jest w panstwie Khand (mowie o typie straznika panstwa). I takim Khandem moze byc obecnie jedynie Ciupak. Chociaz Khandem pelnym dodatkowego pakietu cech, ktore mnie osobiscie nieco odrzucaja.
Potrzebny jest rowniez Michas Winnicki - tu inne osoby widze (nie chcac nikogo wywyzszac pomine), ale to inny temat.
Prosze zwrocic uwage na to ze tych dwoch straznikow bytu panstwa dokladnie ustalilismy oddajac wladze mandragorska. Sobczak - w roli Khanda, Czarnecki - w roli Winnickiego. Obaj pelni kompetencji. Problem w tym, ze z powodow realnych nie mogli poswiecic sie dluzej zadaniu. Kontrpropozycja (ktora dlugo chodzila mi po glowie) byl duet Perun - Magow. Ale Perun - Magov to w mniejszym stopniu Khand i Winnicki. Czarnecki i Sobczak role Khanda i Winnickiego w zalozenia wypelniac mieli lepiej.
Natomiast wracajac do glownego watku - uwazam, ze trwanie na zastanych pozycjach jest - w swietle zmian w v-swiecie - oddawaniem pola. W tym zakresie obawiam sie ze wizja betonu, w tym i Wielce Czcigodnego Dekamerona Ciupaka, po prostu jest skazona grzechem pierworodnym. Same zalozenia sa moim zdaniem chybione i nie wroza sukcesu. W przypadku mojej wizji przeszkoda nie sa zalozenia - co brak czasu i umiejetnosci. Czas mozna znalezc, umiejetnosci podniesc, czy znalezc osoby posiadajace jedno i drugie - natomiast braku wizji naprawic sie nie da. Byc moze bledem bylo to ze nigdy calosciowo nie przedstawilem owej wizji, ze widac bylo jedynie fragmenty pewnej mozaiki, ale nawet po tych fragmentach widac inny, odmienny od zastanego kierunek. Wezmy kandelabryzm - nie chcialem go narzucac - chocialem go wyprobowac. Sama propzycja wyprobowania - zostala odebrana przez Dekamarona Ciupaka histerycznie (i niesluszne zreszta) jako zdradzenie pewnych ustalen.
Wszystko powyzsze sprawia, ze nie widze dla Wandystanu w obecnej formule zadnych szans na rozwoj. Ona byla dobra w roku 2004, nie w 2009. Brak woli ryzyka (na naprawde niewielka skale, jak kandelabryzm) i ogolnie brak poparcia dla moich pomyslow sprawil, ze nie chcialem wiecej angazowac w Wandystan swojego czasu (bo poswiecilem go i tak wystarczajaco duzo, a ostatnio widzialem ze poswiecony czas i tak nie spotykal sie z aprobata wynikow podjetej przez ten czas pracy i po prostu marnowal sie). Pisanie o fochu przez Drogiego Lidera, w tej sytuacji jest wyrazem, mowiac delikatnie, dosc niskiej oceny mojej (tu nieskromnej, ale nie stac mnie na ubranie tego w piekne slowa) osoby.
Podsumowujac, to ludowi Wandystanu powinno zalezec na moich umiejetnosciach, moim czasie i mojej wizji - a nie na odwrot. Mam 28 lat, i realne obowiazki. Mam 5 lat doswiadczen w v-swiecie. Naprawde mi juz wystarczy. Przez poltora miesiaca w ogole nie odzywalem sie tutaj. Na liste spojrzalem moze dwa razy (ale raczej raz) i rozrywki wirtualnej mi zupelnie nie brakowalo (o wiele spokojniej i przyjemniej - i bez OBOWIAZKU ciezkiej harowy, jest posiedziec na facebooku)
Wrocilem tylko dlatego, ze prosil mnie o to Drogi Lider. Wyjasnilem dlaczego nie zamierzam zabiegac o poklask spoleczny. W takim zakresie w jakim autentycznie i bez maniery uwazam to za sluszne - bede monarchofaszysta. Bede popieral glosy wazone. Bede popieral web2zerowacje strony glownej. Bede popieral cieniowanie ramek i zaokraglenie rogow tabelek. I tak dalej. Dlatego, ze jestem przekonany, ze to jest sluszne. Zdaje sobie sprawe, ze nie uzyskam tu szerokiego poparcia, ale gowno mnie to teraz obchodzi. Przynajmniej bedzie zywiej na liscie.
Wiec Wielce Czcigodni Interlokutorzy, powtorze raz jeszcze: Kto buduje gmach na fundemencie poparcia ludu, ten buduje na piasku. Moj gmach stawiam na skale, a skala ta jest prawda.
diuk khand Received on Fri 25 Sep 2009 - 13:43:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET