> To ja teraz sprostuję :) Owym nowozapisanym był mój realny znajomy,
No, to teraz się dopiero dowiadujemy takich oto rzeczy... ech...
> Tak. Tak więc kolega ten nie wystraszył się wcale słynnego zawoła-
> nia. Legenda ta (boć ziarnko prawdy jest przecie...) ukuta została nie-
> co później i jakoś tak utkwiła w umysłach gawiedzi.
Nie później, lecz od razu. Później (czyli teraz) okazało się, że jednak nie ma ta historia - legenda aż takiego powera, bowiem gość okazał się być mimo wszystko "swój" (a więc nie był to ktoś, kto trafił przypadkiem na mikronacje, wyszukał je po sieci i zdecydował się zamieszkać spontanicznie, samodzielnie). Dawaj no tu tego kolegę zaraz! My już mu pokażemy, co to znaczy dwadzieścia maili i ostre ruchanko! To będzie teraz nasz kolega!
:)
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 23 Sep 2009 - 09:35:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET