> Jeśli nie stwo-
> rzy się w nim jakiegoś mechanizmu konkurencji i walki o jak najlepszy
> wynik, wówczas nikomu nie będzie się chciało brać w nim udziału.
Ale to z konkurencją nic wspólnego nie ma. Zresztą, co mnie tam. Jak kto chce rankingi, to niech będą.
>
> Ponieważ, jak sami słusznie zauważyliście, walka o bycie jak najbogat-
> szym jest mało wandna, wobec tego spróbowałem odwrócić nieco me-
> chanizmy, pieniądze (jeśli w ogóle istniałyby w tym systemie) zostawić
> zupełnie na marginesie, podobnie dobra materialne i znaczenie kluczo-
> we nadać najważniejszej wartości Ludu (nomen omen) Pracującego,
Dokładnie to samo miałem na myśli, kiedy pisałem o propozycji, aby rozdawać pieniądze w zasiłkach dla bezrobotnych. Wandystan szybko stałby się dumą socjalistycznej myśli gospodarczej i na całym mikroświecie zapanowałby wielki namysł i zaduma nad sukcesem finansowym naszego kraju :D a ponieważ pieniądze byłyby na wyciągnięcie ręki dla każdego, szybko ich znaczenie zdewaluowałoby się. Tym samym, mając na koncie 900 engelsów z różnych zasiłków i sprzedając wytworzone w systemie piwo za 2 engelsy od butelki byłoby jasne, że w zabawie chodzi o coś innego, niż majątek finansowy.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 23 Sep 2009 - 09:27:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET