> [...]
> nieskromnie powiem, że chyba tym przodownikiem pracy i budowy
> Wandystanu niewątpliwe jestem. I można z moich dokonań nawet brać
> przykład!
Bez wątpienia, ale na innej płaszczyźnie. Można być wybitnym działaczem polityczno-społecznym, a w systemach upodobania nie mieć. Jest się wtedy przodownikiem na froncie listy i inicjatyw, na froncie (moim zdaniem) ważniejszym. Ale rozważamy założenia hipotetycznego systemu gospodarczego, funkcjonującego na zasadzie gry. Jeśli nie stworzy się w nim jakiegoś mechanizmu konkurencji i walki o jak najlepszy wynik, wówczas nikomu nie będzie się chciało brać w nim udziału.
Ponieważ, jak sami słusznie zauważyliście, walka o bycie jak najbogatszym jest mało wandna, wobec tego spróbowałem odwrócić nieco mechanizmy, pieniądze (jeśli w ogóle istniałyby w tym systemie) zostawić zupełnie na marginesie, podobnie dobra materialne i znaczenie kluczowe nadać najważniejszej wartości Ludu (nomen omen) Pracującego, a więc pracy właśnie. W ten sposób i wilk (żelazne prawo które mówi, że bez interesu nikt nic nie zrobi) i owca (kolektywna własność dóbr materialnych i praca jako najwyższa wartość) są cali i syci.
Moim zdaniem przykład Aleksieja Stachanowa i pokojowego współzawodnictwa i rywalizacji w pracy jest bardzo dobrym wzorcem dla poczciwego wandejskiego ludku. Podbudowanie systemu egoistyczną oczywiście, ale wielce pożyteczną dla państwa, chęcią zajmowania pierwszych lokat w rankingach, jest tu moim zdaniem jak najbardziej uzasadnione.
-- APReceived on Wed 23 Sep 2009 - 06:32:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET