> Dla mnie każdy ranking śmierdzi monarchofaszyzmem, co nie znaczy, że
> gdyby był, to bym się obraził :) Co dokładniej macie na myśli? Jeżeli
> chodzi o to, kto najwięcej czegoś wyprodukował, kto posiada najwięcej
> dóbr itd., to z góry będę narzekać.
Pomysł jest absolutnie nie skrystalizowany. Ja bym to widział raczej jako wielki kołchoz (ew. konkurujące teamy -- kołchozy), w którym każdy ma wyznaczoną normę na jakiś okres, którą musi wypracować. Im więcej procent wypracuje, tym wyżej jest w rankingu.
> Sęk w tym, że w ten sposób mógłby funkcjonować najbardziej elementarny
> i minimalistyczny moduł systemu. Zawsze można byłoby dopisać dodatkowe
> skrypty rozszerzające jego funkcjonalność. Choćby po przez
> wprowadzenie generowania jarug pracy - wówczas delikwent nie mógłby
> pobierać zasiłku dla bezrobotnych. I dalej - gdyby system upadł,
> zawalił się, został wygwizdany, czy jakkolwiek inaczej przestałby
> funkcjonować, nadal Wandystan posiadałby minimum - po prostu obywatele
> przeszliby na bezrobocie. Zauważ, drogi Towarzyszu, że nie miałem na
> myśli kompletnego systemu, ale coś, co może funkcjonować zawsze i
> wszędzie, bez względu na to, jak wiele innych systemów nie byłoby
> uruchamianych i likwidowanych.
Muszę przemyśleć. Coraz bardziej podoba mi się lepka wizja wielu modułów. Ale musiałyby one być solidnie ze sobą zgrane.
> [...] Aktualnie działający system,
> jak mi się wydaje, ma zbyt rozlegle skonstruowane zależności. Pod tym
> względem wydaje mi się, że bardziej optymalnie było w przypadku
> wcześniejszej wersji, kiedy to wydobywało się złoto.
Zgadzam siÄ™.
> Jakie Towarzyszu widzicie możliwe dobra, którymi można obracać w
> systemie? Jakie zależności?
Hmm. To by trzeba byÅ‚o jakoÅ› rozpisać w cyferkach, żeby siÄ™ kupy trzymaÅ‚o. Nie czujÄ™ siÄ™ w takich sprawach mocno z moim dopuszczajÄ …cym :) Ja tu myÅ›lÄ™ tylko koncepcyjnie.
-- APReceived on Sun 20 Sep 2009 - 09:41:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET