> To jesteście popierdoleńcem:)
Nie rozumiem tej argumentacji: brak Wam słów? Nie umiecie uzasadnić Waszego poglądu, ani wskazać, co u rozmówcy się Wam nie podoba? Może chodzi o to, że mówię inaczej, niż nakazuje Wam myśleć Wasza mama?
Zauważcie, że Kwaśniewski jedyne co tam zrobił, to tylko pokazał się, jaki jest, dał świadectwo swojej osoby, swoich słabości, lekkiego podejścia do piastowanego urzędu, odbywającego się tam ceremoniału i własnego wizerunku. Pokazał też swój szacunek dla rodaków, którzy umacnianie więzi grupowych traktują bardzo poważnie. Niemniej jednak nie narzucał polakom żadnych świąt, nie wprowadzał żadnych regulacji prawnych. Ani nie mówił, że Ruskom trzeba dojebać, czy chociaż objechać ich w ustawie Sejmu. Imprez nad tymi grobami to był ceremoniał umacniający więzi grupowe rodaków w kontekście historycznym. Tymczasem obecna głowa państwa nie mówi sama za siebie, ale uruchamia prawne mechanizmy, narzuca swój punkt widzenia całemu narodowi. Kwaśniewski nie kazał się polakom kiwać nad grobami, on się sam najebał, kiedy wszyscy byli trzeźwi i płakali. Kaczyński każe natomiast opuszczać flagi i płakać wszystkim, kiedy właśnie nie ma ku temu powodu, kiedy raczej wszyscy powinni się co najwyżej najebać i pokiwać nad losem ciężkiej pracy górnika. A jak w wypadku podczas wyścigu zginą kierowcy rajdowi, to też będziemy mieć żałobę narodową? A jak zginą w górach GOPRowcy? A jak zginą podczas strzelaniny policjanci? A jak lekarze zarażą się ptasią grypą od pacjentów i poumierają? A dlaczego nie ma żałoby, kiedy kurwa umierają na wojnie żołnierze? Ja tu widzę ogromną dysproporcję i byłbym raczej skłonny nazwać popierdoleńcem tego, kto jej nie widzi.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 20 Sep 2009 - 06:27:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET